Mówią o nas “Halucynacje”

Mówią o nas “Halucynacje”

W zasadzie ten tekst przeznaczony jest dla osób długo już medytujących oraz tych, którzy “uprawiają” obenautykę. Pisałem już tutaj kiedyś o moim znajomym z Nepalu, który – jak sam o sobie mówi – jest stary jak węgiel. Osobom, które czytały ten tekst ( “Tajemnica”) przypomnę tylko, że to ten sam, który rozmawia przez telefon bez telefonu i którego nazywam “Węgiel”.

A więc podczas ostatniego z Nim spotkania opowiedział mi coś, co przyprawiło mnie o dreszcze. Sam medytuję od lat i czasami bywam też w tym miejscu, z którego pochodzi ta historia więc nie muszę mu wierzyć na słowo. A….muszę jeszcze wyjaśnić skąd ten tytuł? – “halucynacje” Halucynacje to żartobliwa nazwa na medyków i psychologów zajmujących się zdrowiem psychicznym człowieka oraz na tych, którzy przybywają tam z ziemi ( będąc jednocześnie żywymi tutaj ludźmi). Nazwa ta wzięła się stąd, że nasza medycyna wymyśliła sobie słowo “halucynacja” ( nazywając to nawet chorobą) na wszystko czego nie rozumie i nie umie inaczej wyjaśnić. Oczywiście takich słów ( czytaj “chorób”) jest bez liku, ale czego nie robi się dla kasy. Jeszcze dalej posuwa się już tylko farmacja, która produkuje i sprzedaje tabletki pomagające na tabletki, które wcześniej nam sprzedała, ale to zupełnie inna bajka. Wracając jednak do Jego przekazu było tak:

“Tam” – jest takie miejsce gdzie odbywają się wykłady, nawiasem mówiąc jest to to samo miejsce w którym można czytać kronikę Akaszy. A więc mój znajomy “Węgiel” przekazał mi treść pewnego wykładu, który jak sądził, może mnie zainteresować. Wykład ten dotyczył obecnej kondycji ziemi ( i nas ludzi) oraz tego co w najbliższym czasie nas tutaj czeka. Ponieważ sam kiedyś byłem tam na kilku takich wykładach wiem, że są one ilustrowane czymś, co można by nazwać “filmem”. Oczywiście jak wszystko co “tam” się spotyka, trudno nazwać znanymi nam słowami i w zasadzie niemal każde słowo powinno być w cudzysłowie. Film – to po prostu najbliższe słowo, które przypomina ten stan, ale tak naprawdę to z filmem – w naszym rozumieniu – nie ma nic wspólnego. Tamten “film” jest nie tylko wielowymiarowy, kolorowy, itd, ale można w nim uczestniczyć czując zapachy, emocje i myśli “istot” w nich uczestniczących ( osoby dla których to piszę – wiedzą co mam na myśli). Na początku jest to uczucie “przerażające” – ale z czasem można się przyzwyczaić. Inaczej mówiąc, jest to film, gdzie krew jest prawdziwa – czyli dokładnie to samo w czym uczestniczymy tutaj na co dzień, a co nazywamy “życiem”

Jak widać, jakoś trudno mi zacząć właściwą historię, ale wiem, że nie obeznanemu w tej materii czytelnikowi, trudno zrozumieć to – bez tych wszystkich uwag (za które bardzo przepraszam). A więc wykład, który chcę tutaj przytoczyć ( w wielkim uproszczeniu i skrócie) zaczął się od omówienia ogólnej (obecnej) kondycji człowieka i ziemi i kierowany był dla tych, którzy będą uczestniczyć w wydarzeniach, które nas – tutaj na ziemi – czekają.

1. Pierwsza część wykładu dotyczyła “kondycji Ziemi”. Po pierwsze musimy zrozumieć i przyjąć to za fakt, że jedynym narzędziem prowadzącym do zmian na ziemi jest dla nas słońce. Wszystkie “opowieści” o wpływie ludzi na zmiany klimatyczne są zwykłą bajdą – choć niestety – część polityków próbuje zbić na tym wlasny interes. Oczywiście to nie powód abyśmy nadal zatruwali sobie atmosferę ale tak na prawdę ważne jest tylko abyśmy nie wycinali lasów, a wręcz przeciwnie – powinniśmy powiększać ich obszary. W 1989 roku – ziemia została zbombardowana ( i nadal to się dzieje) niewyobrażalną ilością masy z wyrzutów koronalnych, którym towarzyszy promieniowanie jonowe zmieniające nasze DNA – skutkiem czego będą powstawać nowe formy życia bazujące na krzemie, a nie jak do tej pory na węglu. Te formy życia oczywiście istnieją od zawsze, w innych wymiarach (w postaci bioplazmatycznej, elektrycznej i fotonicznej), ale teraz będą dla nas “namacalne”. Obecnie występujące promieniowanie można przyrównać to tego, które już było (około 580 milionów lat temu), a o którym Darwin powiedział, że tylko ono może zagrozić jego teorii ewolucji (mowa o promieniowaniu Kambryjskim).

W wielkim uproszczeniu należy spodziewać się, że nasze ciała będą coraz “mniej materialne” a działania natury coraz bardziej intensywne. Inaczej mówiąc – ciepło będzie “cieplejsze” zimno będzie “zimniejsze” a takie zjawiska jak powodzie, wybuchy wulkanów, susze, burze, sztormy, tsunami, itp. będą bardziej intensywne niż te które znamy. Nie należy oczywiście oczekiwać “końca świata” (bo ten nigdy nie nastąpi), ale zmian, które w konsekwencji wyjdą nam na dobre, ponieważ “podniosą” naszą częstotliwość, a to pozwoli nam dostrzec Kim jesteśmy.

Nowe formy życia o których była tam mowa – w większych ilościach – będą pojawiały się w najbliższych latach ( to dotyczy również skomplikowania tak zwanych kręgów zbożowych). Początkowo będą to “zjawiska świetlne” występujące ze szczególną mocą w tak zwanych “punktach mocy”, które dzięki minerałom i energiom tam występującym przyczyniają się do wzmożonej aktywności szyszynki. W trakcie tego wykładu “zalecano” również, aby nasi naukowcy bardziej intensywnie zajęli się falami Theta i Delta oraz falami elektromagnetycznymi o częstotliwości 7 Hz. ponieważ tam mogą oczekiwać sukcesów przyczyniających się do “wzniesienia” ludzkości na wyższe poziomy, które staną się z czasem niezbędne do “przeżycia”. Bowiem czas, w którym dominowała energia strachu właśnie przemija.
Wszystkie poruszane tu powierzchownie tematy mają ścisły związek ze zmasowanym dopływem kosmicznej plazmy, która nie tylko zmienia współczynnik jonowy lecz również pole spójności theta, o której była mowa wcześniej. Podobno wszystkie zmiany dokonują się właśnie teraz – nawet jeśli większa część z nas tego nie rozpoznaje. Przyszłość więc – należy do tych z nas, którzy czynią choćby próby zrozumienia Wszechświata, dlatego tak często można usłyszeć – od żyjących mędrców – o potrzebie medytacji, bowiem tam, zrozumienie staje się możliwym dla każdego.

2.

….cdn……

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *