Posts Tagged "powodzenie"

Pagani Huayra – auto dla milionerów

Pagani Huayra – auto dla milionerów

Pagani Huayra V12 HD auto na sprzedaż – patrz w “Ogłoszenia Milionerow” Projekt “Pagani Huayra” zapoczątkowano w 2003 roku. Producentem tej marki jest maleńka ( 40 osobowa) włoska firma “Pagani Automobili”. Samochód ten wyposażony jest e 6 litrowy silnik, prędkość maksymalna 378 km/h, przyspieszenie od 0 – 160 km/h = 6 sekund. Napęd na tylne koła, 7 – biegowa skrzynia biegów, wykonany z Carbotanium ( bezbarwne włókno węglowe) i jest dostępny od lipca tego roku za cenę ( minimalna) 1.070.000$. Auto – nie licząc silnika i skrzyni biegów – składa się z 4 tyś elementów. Poprzedni model – nazywał się “Zonda” – wyprodukowano go w 132 egzemplarzach. Czym wyróżnia się to auto od innych podobnych w tej klasie? – przede wszystkim bardzo małą ilością egzemplarzy ale również zdumiewającą sylwetką i brzmieniem silnika. Jak mawiają włosi, kiedy Huayra pędzi po górskich drogach, to andyjskim góralom spadają spodnie. Horacio Pagani, który jest właścicielem firmy i głównym konstruktorem jest “fanem” Leonarda da Vinci i tak jak Leonardo – jest bardziej artystą, niż inżynierem. Dorobił się fortuny na włóknach węglowych i jako pierwszy wprowadził te kompozyty na rynek samochodowy, a później również do przemysłu wojskowego i lotniczego. Obecnie – również jako pierwszy – wprowadza specjalne “lotki” , które służą do pokonania oporu wiatru podczas jazdy i zwiększają siłę docisku auta na zakrętach i podczas hamowania. Więc można powiedzieć, że konstruktor i jego dzieło są wielce oryginalni na tym rynku. Naszym milionerom – szczerze polecam to auto. Jechałem nim tylko raz, ale będę tę podróż pamiętał do końca życia. Zachęcam do wygrywania w Lotto i zakupu tego auta. Roczna produkcja w tym roku ma osiągnąć 40 egzemplarzy. WYBIERZ GRĘ I WYPEŁNIJ KUPON. Pamiętaj, że tylko pierwszy depozyt jest premiowany (Twoja wpłata zostanie...

Czytaj więcej

Milionerzy i medytacja

Milionerzy i medytacja

Nie będę się tu wdawał w uczone dyskusje, rysy historyczne, rodzaje medytacji i jej znaczenia w naszym życiu. Każdy – bez wyjątku – jej potrzebuje, tylko jedni z nas to już wiedzą, a inni będą dopiero wiedzieć za jakiś czas. Czy milionerzy bardziej jej potrzebują od innych? – tak! Ponieważ ich odpowiedzialność za świat oraz to co dla świata robią, ma większe znaczenie z powodu “mocy” jaką posiadają dzięki pieniądzom. Być bogatym – to być wyróżnionym. Być wyróżnionym – to być bardziej odpowiedzialnym za siebie i jakość życia innych. Tak na prawdę nie ma żadnej różnicy między nami – wszyscy jesteśmy cząstkami tej samej całości. Nic co ty robisz i nic co robi inny, nie pozostaje obojętne dla całości, bowiem to my tworzymy tę całość, a całość ta nazywa się “Ludzkość” Ponieważ nikt z nas nie może żyć za drugiego, to przynajmniej zajmijmy się własnym życiem , własnym rozwojem, a to – czy tego chcemy, czy nie – przyczyni się do rozwoju (czytaj wzrostu) całości. Kiedyś medytacji uczono w zakonach i była to wiedza elitarna. Kiedy kościół zorientował się, że podczas praktyk medytacyjnych można dotrzeć aż “tam” – zabroniono tych praktyk, które najpierw zeszły do podziemia, a później do wąskich kręgów wtajemniczonych. Zamiast medytacji preferowano (i nadal się to robi) modlitwę. W modlitwie nie ma oczywiście nic złego poza tym, że w modlitwie “On” jest gdzieś tam, a my tutaj ( “On” jest nieosiągalny) i oto oczywiście chodzi. Kościół nie chce, abyśmy mieli bezpośredni kontakt z całością gdyż wtedy jego “pośrednictwo” stałoby się zbędne! Gorzej ! – my, czyli kościelne owieczki, moglibyśmy się zorientować, że od tysięcy lat jesteśmy wprowadzani w błąd – czyli: Bóg jest nieosiągalny i groźny, czeka nas surowy sąd po śmierci, rodzimy się w grzechu, i takie tam inne pierdy. Oczywiście – przy pomocy kościoła możemy doznać oświecenia, a nawet życia wiecznego. Komiczne ! ale nie śmieszne. Bowiem jak długo teraz będziemy musieli to “odkręcać” – aby wyzwolić się z tych mitów?! Aby zrozumieć, że jesteśmy oświeceni, cudowni i żyjemy od zawsze w “wiecznym życiu” które chce nam sprzedać kościół? Że “Bóg” nie jest nieosiągalny, groźny i mściwy?! Medytację, jako praktykę prowadzącą do uzyskania wewnętrznego spokoju, ukojenia i wyciszenia przybliżył nam Buddyzm, który nie jest i nigdy nie był religią. Aby medytować, nie musisz być związany z żadną religią – nie musisz nawet być “wierzącym”. Medytacja, to raczej próba zrozumienia świata poprzez osobiste doświadczenie. To rodzaj rozwoju duchowego, którego nikt nie może za ciebie zrobić, ale też nikt nie może ci tego odebrać. Nie musisz polegać (na wiarę) na cudzych doświadczeniach. Nie musisz opierać się na “autorytetach” czy “nieomylności” papieża. Możesz doświadczyć wszystkiego tylko dzięki mocy swojego umysłu, serca i chęci poznania. To prosta i naturalna technika, która pozwoli ci na osiągnięcie kontaktu z wewnętrznym źródłem, energią, inteligencją, zdrowiem i kreatywnością. Inaczej mówiąc, medytacja pozwoli ci dotrzeć do tego, kim w rzeczywistości jesteś. Twój niezrozumiały dzisiaj głód, który się czasem pojawia w twoim życiu mimo wielkich pieniędzy, może zostać zaspokojony, ale nie tylko wtedy. Bowiem działa to w obie strony. Jeśli doświadczasz czegoś przeciwnego – czyli na przykład ciągłego niepowodzenia i ubóstwa, to również znajdziesz na to rozwiązanie. “Korzyści” wynikające z medytacji pojawiają się zazwyczaj prawie natychmiast, a sukcesy które ty odnosisz promieniują na “całość” Medytacja, to najcichszy sposób doświadczenie najwyższego poziomu świadomości. Po kilku latach ( a czasami po kilku tygodniach) dociera się do tak niezwykłych “miejsc” że trzeba troszkę odpocząć aby nie dojść do wniosku, że “zwariowałeś”. Jednak poznane tam “istoty” będą dbać o ciebie i twój właściwy rozwój. Chodzi tu o to, że dociera się do miejsc o których istnieniu nie miałeś...

Czytaj więcej

Inwestycja w siebie

Inwestycja w siebie

Inwestowanie, to bardzo dziwna sprawa. W zasadzie to nie wiem po co inwestuję pieniądze. Mam ich wystarczająco, aby żyć w dobrobycie. Nie potrzebuję samolotu, nie potrzebuję jachtu i to co mam w zupełności mi wystarcza. Pamiętam czasy, w których byłem prawdziwie biedny. Wtedy główną “myślą” były pieniądze. Nic zresztą w tym dziwnego, bo tylko tego mi brakowało. Teraz o pieniądzach właściwie nie myślę wcale. I chyba najbardziej przyjemne z tego “nie myślenia” jest to, że kiedy robię zakupy, to nie myślę czy coś jest “drogie” czy “tanie”. Kupuje to, co mi się podoba i nie obchodzi mnie to – ile to coś kosztuje. Są oczywiście chwile, w których o pieniądzach myślę. Myślę wtedy, kiedy sprawdzam czy mi ich ubyło, czy jest tyle samo. Jeśli ubyło, wtedy właśnie inwestuję. Mam takiego znajomego, który jest mistrzem w pomnażaniu pieniędzy (pewnie każdy z Was, ma kogoś takiego). Nie jest “pazerny”, nie ugania się za kasą – normalnie…… lubi “robienie” pieniędzy. Więc, kiedy moje “oszczędności” maleją, zapraszam go na obiad i pytam, czy nadal zarabia 20% rocznie (bez mojego udziału). Ponieważ jeszcze nigdy nie otrzymałem innej odpowiedzi, niż – tak. To daję mu powiedzmy 3 000 000 zł, a on mi zarabia na tym 600 000. To w zasadzie tyle, ile mi potrzeba na roczne wydatki (jeśli nie “szaleję” i nie odbywam podróży życia). Znajomy o którym mówię, zarabia te pieniądze na rynku finansowym, zwanym FOREX. Sam kiedyś tego próbowałem, ale to bardzo wyczerpujące i czasochłonne. Nie wiem ile on na tym zarabia ( i nie obchodzi mnie to), ale raczej dobrze, bo wygląda coraz lepiej i ma się bardzo dobrze. To człowiek mądry, posiadający odpowiedni dystans do życia ( mogę Wam go polecić – wystarczy napisać). Można by więc powiedzieć, że żyję z jego pracy. W pewnym sensie to prawda, ale również prawdą jest, że on żyje ze swojego talentu, ale i z moich pieniędzy. Wokół mnie – istnieje świat. Świat zaganianych biznesmenów, którzy zarabiają sto razy więcej ode mnie. Tylko nie rozumiem po co? Gdyby jeszcze zależało im na wspieraniu innych ( mam na myśli uboższych) – to zrozumiał bym. Ale tak nie jest. Oni (uboższych) nawet nie widzą. Gorzej ! – nie wiedzą o ich istnieniu. Pracuję od rana do nocy. Nie widują prawie swoich ukochanych ( mam na myśli żonę, kochankę, itp) Mają wszystko, co jak mówią w reklamach “musisz to mieć”. Zmieniają samochody, telefony, kochanki, apartamenty w hotelach, buty, garnitury i Bóg wie, co jeszcze. Tylko po co? – czy przez stary telefon nie można rozmawiaś? Czy starym (zeszłorocznym) samochodem nie da się jeździć? Nie mają natomiast jednego (co mam ja) – nie mają czasu nawet na wydawanie pieniędzy. Nie mają przyjemności z wydawania pieniędzy. Nie mają pojęcia (bo nie “dotykali”) o pięknie i doskonałości świata, który stworzył tak zwany Bóg. Kiedy rozmawiamy o świecie, słyszę, że był 7 razy w tym miesiącu w Brukseli. Założę się każde pieniądze, że poza Brukselą nie widział nic (Brukseli zresztą też nie widział), bo zna tylko hotel, banki i kontrahentów. Czy to ma jakiś sens? Pewnie ma, skoro ludzie tak żyją – choć ja tego nie rozumiem. Nie potępiam tego – tylko nie rozumiem. Wiem, że “prawdziwi” milionerzy, których jest tutaj całkie sporo – nie przeczytają tego do końca, bo “nie mają czasu”. Ale Ty, który dopiero aspirujesz do bycia milionerem – przeczytaj to! Masz tyle czasu, aby być potem mądrzejszym od nas. Lubię czytać mądre książki. Lubię “dotykać” świata. W zasadzie tylko to robię, poza kochaniem mojej ukochanej. Staram się żyć, będąc świadomym tego co jest. W różnych krajach w których byłem, “dotykałem” wszystkiego (choć prawdą jest, że wolę luksusowe...

Czytaj więcej

Bank PowerBall rozbity !

Bank PowerBall rozbity !

W środę 18.09.2013 jedna osoba wygrała! Wygrana wyniosła 400 000 000 $ – czyli ponad miliard dwieście milionmów złotych. Sprawdź w “Poradniku Milionera” na co można wydać takie pieniądze. Szczęśliwe liczby to: 7 -10 – 22 – 32 – 35 i dodatkowa 19 Obecnie duża kumulacja wynosi 145 000 000 $ i możną ją wygrać w MegaMillions. Druga wynosi 45 000 000 EURO i można o nią zagrać w EuroMillions (nie ma podatku) Życzymy dobrej zabawy i wysokiej wygranej ! WYBIERZ GRĘ, WYPEŁNIJ KUPON, WYGRAJ I DOŁĄCZ DO NAS . Pamiętaj, że tylko pierwszy depozyt jest premiowany (Twoja wpłata zostanie...

Czytaj więcej

Poradnik milionera – sposób na wielkie pieniądze

Poradnik milionera – sposób na wielkie pieniądze

Za pośrednictwem formularza, który jest w “kontakt” – otrzymuję od Państwa kilkanaście ( a czasami i kilkadziesiąt ) maili dziennie. Oczywiście czytam je wszystkie, ale odpowiadam jedynie na kilka, bo zwyczajnie nie mam czasu na to, aby odpowiedzieć na wszystkie. Nawiasem mówiąc, lepiej byłoby gdybyście Państwo zamieszczali te wiadomości na Blogu, bo wtedy nie tylko ja bym je czytał, ale wszyscy i wszyscy mieliby z nich korzyść i wszyscy mogliby się do nich odnieść. W każdym razie dziękuję za zainteresowanie i obiecuję, że przynajmniej dwa razy w tygodniu będziemy zamieszczać nowy post w Poradniku milionera. Piszę o tym, ponieważ w jednym z maili ( od Ewy K. ) została opisana ciekawa historia. Ewa wygrała w EuroMillions ( co prawda nie miliony, ale kilkanaście tysięcy Euro) i jak pisze wygrała, ponieważ czyta nasz poradnik. Tego czy tak jest nie jestem pewien, ale jej domniemania są niewątpliwie słuszne z jednego powodu (oswajanie). Oczywiście to co tutaj – w głównej mierze – opisujemy, dotyczy osób, które już są milionerami. Jednak jak pisze Ewa, czytanie tych tekstów ( i oglądanie zdjęć – szczególnie w powiększeniu) “oswoiło” ją z kwotami, o których wcześniej nawet nie marzyła. Ta informacja bardzo nas cieszy, ponieważ nie ukrywam, że właśnie to ( czyli oswajanie ludzi z dużymi pieniędzmi) jest naszym celem. Dlaczego to takie ważne? – z prostego powodu, bowiem kiedy widzimy na przykład auto za 200 000 dolarów, to zwykle podziwiamy je ( jeśli nam się podoba), ale z góry ( gdzieś podświadomie) zakładamy, że to nie dla nas. Dlaczego? – powód też jest prosty – mamy 3 000 zł oszczędności ( albo i mniej) – więc takie auto jest ( tak sądzimy) poza naszym zasięgiem. Oczywiście tak nie jest – każde auto i każda rzecz jest w naszym zasięgu – ale nie jesteśmy “oswojeni” z tak dużymi kwotami. Natomiast uważne i częste czytanie tych tekstów, powoli ( bez naszej wiedzy) po cichu, oswaja nas z kwotami, które wydają inni. I to prawda, że do wielkich pieniędzy trzeba być “gotowym”. Bo jeśli takiej “gotowości” nie mamy, to zwyczajnie ( choć nieświadomie) “boimy się” tych ogromnych kwot, a to czego się boimy – nie “przyjdzie” do nas. Bo jak wcześniej gdzieś już mówiłem, Wszechświat jest mądry i gotowy na spełnienie każdego naszego wyboru, ale tylko wtedy, gdy rzeczywiście tego pragniemy. Oczywiście samo “pragnienie” nie wystarcza, a nawet jest przeszkodą. Jeśli tylko “pragniemy” to otrzymujemy zazwyczaj to – czyli pragnienie. Inaczej mówiąc, otrzymujemy pragnienie, a nie jego spełnienie – ale to zupełnie inna historia ( kiedyś ją opiszę). Musimy pamiętać o jednym. Wszechświat ma dla nas wszystko! Natomiast naszym zadaniem jest “wybieranie” tego, co pragniemy, a nie pragnienie. Dlatego dokonujmy właściwych wyborów. Oczywiście nie możemy wiedzieć co by było gdybyśmy dokonali innego wyboru, ponieważ ciągle dokonujemy wyborów ( zaniechanie też jest wyborem) i nie wiemy czy są one dla nas właściwe, dlatego też musimy zwracać uwagę na “znaki”. Jest ich wszędzie pełno – wystarczy tylko być uważnym, a z pewnością je odczytamy. Mój dobry znajomy zaufał kiedyś takim znakom i wygrał ponad 12 milionów ( przeliczając na polskie pieniądze ). I do dzisiaj, kiedy czasami spotykamy się gdzieś w świecie, wspomina, że wygrał je dzięki mnie ( co oczywiście nie jest prawdą), ponieważ zapamiętał słowo, którego dość często używam, a słowem tym jest “sposobność” Nawet, jeśli w jego twierdzeniu jest ciut prawdy, to moja zasługa w tym jest żadna, ponieważ to on ( w odróżnieniu od innych) zapamiętał to słowo i to on był wystarczająco uważny, aby właściwie odczytać “znak”, który wszechświat dostarcza nam każdego dnia. Jak mawiał “ojciec” De Mello – życie jest dla hazardzistów, dla ludzi odważnych...

Czytaj więcej

Podróż dla lotto milionera – „ziemski Mars” turecki cud natury

Podróż dla lotto milionera – „ziemski Mars” turecki cud natury

O pięknie i różnorodności Turcji napisano tak wiele, że nie będę się powtarzał. Jest to bez wątpienia miejsce warte odwiedzenia. Dzisiaj chciałbym zboczyć nieco z utartych szlaków w stronę prawdziwych cudów natury. Jezioro Salda, które z pewnością należy zaliczyć do tej kategorii, stanowi część tureckiej Krainy Jezior – zbiorników pochodzenia tektonicznego, które znajdują się pośród Gór Taurus. Położone jest w południowo-zachodniej Turcji, około 4 km od miejscowości Yesilova w prowincji Burdur, na pieszym szlaku wędrownym Świętego Pawła. Co sprawia że jest tak wyjątkowe, że nazwano je cudem natury? Salda ma nieskazitelne, piaszczyste plaże, krystaliczną, turkusową wodę, bogatą w magnez i gliny. Uważa się, iż jest najczystszym jeziorem w Turcji i drugim najczystszym jeziorem na świecie. Jego osobliwość przyciąga w te okolice wielu naukowców, albowiem jest jednym z dwóch miejsc na świecie, o których mówi się, że mają podobne struktury skalne jak Mars. U jego brzegów występuje hydromagnezyt – wodny zasadowy węglan magnezu – który tworzy biały piasek i podobno przynosi ulgę przy problemach dermatologicznych. Według badań naukowych istnieją tylko dwa takie miejsca na świecie – poza jeziorem Salda jest to teren położony w północnej Kanadzie. Struktura skał i wody Salda sprawia, iż jezioro ma nierealny i magiczny wygląd – błyszczy w nocy. Wokół Salda wyznaczony został chroniony obszar, ujmujący lasy sosnowe i wzgórza. Piękno otaczającej jezioro krainy jest dopełnione przez miękkie, białe plaże oraz malutkie wysepki położone wśród wód jeziora. To magiczne miejsce przyciąga wielu gości i pozwala na wspaniały odpoczynek w wyjątkowym miejscu. Możemy zatrzymać się na „ziemskim Marsie” zarówno na dłuższy pobyt, jak i w ramach przystanku wędrując z Antalyi. Naszym milionerom bardzo polecam to miejsce. WYBIERZ GRĘ I WYPEŁNIJ KUPON. Pamiętaj, że tylko pierwszy depozyt jest premiowany (Twoja wpłata zostanie...

Czytaj więcej

Samoloty dla Milionerów

Samoloty dla Milionerów

BOEING BUSINESS JET €59,500,000 (EXCL. VAT) Wnętrze Business Jet – przeznaczone jest dla 18 pasażerów.Powierzchnia zawiera klub staff z 4 siedzeniami, salon z dużą kanapą i 2 fotelami pojedynczymi, 7-miejsce w części jadalnej, salę konferencyjną, prywatny pokój gościnny, Master Suite z podwójnym łóżkiem, jedno osobową toaletę z prysznicem. HD video zdolny z AVOD systemu entertainement i 2-zone “dźwięku przestrzennego” systemu. 5 kamer zewnętrznych. Kuchnia z dodatkowyą spiżarnią, zprojektowania jest (jeśi idzie o system wody) dla lotu w zimnych warunkach meteorologicznych. BOMBARDIER GLOBALNY 8000 € 50.500.000 (bez VAT) Bombardier Globalny 8000 jet – przeznaczona jest dla 8 pasażerów. Jej niezrównane połączenie komfortu kabiny i możliwości zasięgu pozwala na niezrównaną zdolność szybkiego rejsu. Największa i najbardziej komfortowa kabina w tej klasie oraz nowej generacji silników GE zapewniają większą wydajność z niskim zużyciem paliwa i niskim poziomem emisji. To samolot komfortowy w każdym calu. Kolejnych samolotem tej klasy jest GULFSTREAM G650 €49,500,000 (EXCL. VAT) Gulfstream jest zdolny do lotu z szybkością (Ma = 0,85) na ponad 51.000 stóp nad ziemią i na maksymalną odległość (nie zatrzymując się) 7000 mil morskich. Także prędkość maksymalna określona dla G650 jest Mach 0,925, która jest niemal prędkością dźwięku, Jedynym prywatnym odrzutowcem, który może zbliżyć się do tych liczb, jest Cessna Citation X o maksymalnej prędkości Mach 0,92, czyli o 0,005 wolniej niż Gulfstream . Pułap z 51.000 stóp zapewnia Gulfstream G650 lot muchy ponad zatłoczoną przestrzenią. G650 korzysta z silników Rolls Royce BR725 z cichej serii i bardzo ekonomicznej. ABY POLECIEĆ TYM SAMOLOTEM – WYBIERZ GRĘ I WYPEŁNIJ KUPON. Pamiętaj, że tylko pierwszy depozyt jest premiowany (Twoja wpłata zostanie podwojona)...

Czytaj więcej

Hotel – dla milionerów ( Laucala Resort Fidżi )

Hotel – dla milionerów ( Laucala Resort Fidżi )

Hotele opisywane do tej pory należą z pewnością do najlepszych na świecie, ale ich “wadą” jest to, że są wielkie i znane. Myślę ponad to, że bardziej nadają się do załatwiania w nich interesów. Dlatego też od teraz, będę opisywał hotele małej i średniej wielkości, które również są nadzwyczaj luksusowe ale mniej znane i bardziej przeznaczone dla czystego i błogiego wypoczynku. Dzisiaj chcę zaprosić naszych milionerów i aspirujących do bycia milionerami na prywatną wyspę “Laucala” położoną w południowo-zachodniej części Oceanu Spokojnego na archipelagu Fidżi. Wyspa ma tylko 3500 hektarów, ale za to hektarów luksusowych. Resort “Laucala” położony jest pośród plantacji orzechów kokosowych z piaszczystą dziewiczą plażą i zielonymi wzgórzami. Jeśli macie Państwo swoje wyobrażenia na temat “raju” – to warto je skonfrontować z tym, co tam zobaczycie. “Laucala Resort” składa się z kilkunastu luksusowych willi z prywatnymi basenami. Ponad to w ośrodku tym jest 18-dołkowe pole golfowe, pięć super restauracji i barów, lasy deszczowe, Herb Garden, ośrodek do nurkowania, ośrodek Spa, surfing, jazda konna, prywatne lotnisko ( transfer z Nadi zapewniony). Wszystkie uprawiane tam owoce, warzywa, egzotyczne zioła, drób i bydło produkowane są metodami ekologicznymi. Tak więc pracujący tam kucharze z Europy i Azji mają do dyspozycji wyłącznie świeże produkty. “Beach Bar” – oferuje świeżo złowione ryby z grilla. A biały piasek, krystalicznie czysta woda i błękitne zawsze niebo tworzą idealną relaksującą atmosferę. “Pool Bar” – sejwuje tropikalne drinki i lekkie dania kuchni śródziemnomorskiej. “Rock Lounge” – znajdujący się na skale, poza przepysznym jedzeniem – oferuje cudne widoki na zatokę Seagrass i nieopisanej piękności zachody słońca. “Seagrass Lunge & Testaurant” – to dwie restauracje – jedna na wyspie, a druga na wodzie. Specjalizują się w kuchni azjatyckiej. Polecam tam też “Teppanyaki” z grilla – pychota! “Plantation House” – tam jedzenie przygotowywane jest przez międzynarodowy zespół kucharzy dla najwyższej klasy smakoszy. Co jakiś czas, organizują też pokazy połączone z lekcją gotowania. Tam również jest raj dla smakoszy wina starszych roczników oraz tych z tak zwanego “nowego świata”. Szefem wszystkich kucharzy jest Martin Klein. W ośrodku Spa – można przeżyć magiczne wręcz chwile. Dłonie tych pań są tak zręczne i tak cudownie energetyczne, że skutki ich pracy czuje się jeszcze długo po powrocie do kraju. Poza masażami, zajmują się również otwieraniem centrów energetycznych ( zwanych w Europie czakrami). Ale o tym mogę napisać kiedyś więcej, bo to niezwykle ciekawy temat. Pole golfowe, na którym znam się mało, zaliczane jest do “klasy mistrzowskiej” ( choć nie wiem co to znaczy) Podobno jest dla graczy na każdym poziomie zaawansowania. Dla specjalistów w tej dziedzinie mogę powiedzieć tylko, że zaprojektował je Szkot David McClay Kidd. Pole jest usytuowane w starej części plantacji i częściowo w górach. Wymagany jest strój golfiarza, natomiast kije, wózki, itd są tam do dyspozycji. Można też zapisać się na kurs prowadzony przez specjalistów z PGA. Jeśli więc zamierzacie Państwo odpoczywać, a nie “przy okazji” robić interesy – to bardzo polecam ten rajski i zakątek świata. WYBIERZ GRĘ I WYPEŁNIJ KUPON. Pamiętaj, że tylko pierwszy depozyt jest premiowany (Twoja wpłata zostanie...

Czytaj więcej

Hotel dla Milionerów (Grecja)

Hotel dla Milionerów (Grecja)

Choć sam specjalnie nie lubię resortów, to Grand Resort Lagonissi in Athens – jest dla mnie jednym z najlepszych resortów w Grecji. To prywatny ekskluzywny ośrodek – zajmujący 300 km kwadratowych półwyspu z niezliczonymi zatoczkami, plażami i bujną roślinnością otoczony krystalicznie czystą wodą Morza Egejskiego. To wręcz sanktuarium zaprojektowane dla osób spragnionych relaksu, spokoju, luksusu i dobrego jedzenia. Część, która szczególnie nas interesuje to część willowa, a dokładnie rzecz biorąc – “Royal Villa” która znajduje się na południowe stronie półwyspu.To wspaniałe magiczne miejsce, które spełnia upodobania prawie każdego Lotto milionera i tę willę chciał Państwu polecić. Jest tam jeszcze kilkanaście innych willi – jednak my zajmiemy się tą jedną. Ta spektakularna willa jest wspaniała pod względem design i znakomitej obsługi. Posiada dwie główne sypialnie z łóżkami małżeńskimi, przestronny salon z kominkiem i stołem, dwie marmurowe łazienki usytuowane w ponadgabarytowych pokojach, a także łaźnię dla gości. Butler to czwarty pokój z osobnym wejściem. Dodatkowe udogodnienia to w pełni wyposażony bar oraz aneks kuchenny oraz sprzęt do grillowania. Przy odkrytym basenie z podgrzewaną wodą znajduje się w pełni wyposażona siłownia i łaźnia parowa – przygotowana do pracy z osobistym trenerem. Dodatkowe funkcje obejmują: sejf w pokoju, telewizor plazmowy, wideo na żądanie, oddzielny zamknięty przeszkloną szybą prysznic oraz gabinet masażu. Zabawne są tam zdalnie sterowane materace. Prywatny duży drewniany taras z ogrodem, otwiera się widoki wschodu i mieści sie w nim basen z hydromasażem. Do omawianej willi należy też prywatna droga prowadząca do plaży i prywatny taras na poziomie morza. Willa ma 410 metrów kwadratowych powierzchni domu i 670 m. ogrodu. Ośrodek Grand Resort usytuowany jest na pięknym półwyspie o powierzchni 300 km² położonym na południu regionu Attyka. Ośrodek zapewnia również wyśmienitą kuchnię i holistyczne zabiegi spa. Z luksusowych pokoi roztacza się wspaniały widok na Zatokę Sarońską. Ten pięciogwiazdkowy ośrodek posiada również nowoczesne Spa “Thala Spa Chenom” w którym wykonuje się holistyczne zabiegi na całe ciało – wykonywane w zacisznych wnętrzach. Goście mogą również delektować się zbilansowanymi posiłkami, które można również zamawiać do pokoju. W resorcie ulokowanych jest 10 restauracji, w których serwowane są dania kuchni greckiej i międzynarodowej. Większość restauracji została wyróżniona nagrodą Five Star Diamond przyznawaną przez stowarzyszenie American Academy of Hospitality Sciences. Za pośrednictwem konsjerża i biura informacji turystycznej Goście mogą skorzystać z zameldowania i wymeldowania VIP, usług lokaja oraz wynajmu helikoptera lub limuzyny. Na życzenie dostępna jest usługa wynajmu jachtów i samolotów. Ośrodek położony jest około 30 minut od centrum Aten. Międzynarodowe lotnisko w Atenach dzielą od obiektu 22 km, a Świątynię Posejdona na przylądku Sunion – 27 km. Tak więc zapraszam do Grecji. WYBIERZ GRĘ I WYPEŁNIJ KUPON. Pamiętaj, że tylko pierwszy depozyt jest premiowany (Twoja wpłata zostanie...

Czytaj więcej

Pangu 7 star – hotel dla milionerów (Pekin)

Pangu 7 star – hotel dla milionerów (Pekin)

Chiny – kraj ten zawsze był zagadkowy, a teraz staje się interesujacy z zupełnie nowych powodów. Bowiem od roku 2010 – to najszybciej rozwijająca się gospodarka narodowa na świecie. Obecnie zajmuje drugie miejsce po USA, a tempo wzrostu oscyluje w okolicach 10%. Nic więc dziwnego, że w Pekinie znajduje sie jeden z 10 najlepszych hoteli na naszym globie. Morgan Plaza – bo o nim mowa, który ostatnio zmienił nazwę na “Pangu Seven Star” będzie dzisiaj przedmiotem naszego zainteresowania. Odkąd linie lotnicze “Lot” posiadają Dreamlinera podróż do Pekinu stała się przyjemnością i trwa zaledwie 9 godzin. “Pangu Seven Star Hotel” to dzisiaj ikona Pekinu. W hotelu tym znajduje się 234 apartamentów wielkości od 48 – 488 metrów kwadratowych. Ten ostatni – zwany prezydenckim – niestety trzeba rezerwować z dużym wyprzedzeniem. Z hotelu bardzo blisko jest do Stadionu Olimpijskiego i Parku Wodnego. W trakcie budowy Pangu Plaza oraz samego hotelu stosowano oczywiście reguły Feng Shui – więc możemy ufać, że miejsca te są wolne od wszelkich złych energii. Projektantem owego architektonicznego arcydzieła jest C.Y.Lee, który projektował również słynny budynek “Taipei 101”. Hotel rzeczywiście jest luksusowy, a widoki na Park Olimpijski zapierają dech w piersiach. Do wystroju, użyto skarbów z “Zakazanego Miasta” i najwyższej jakości włoskiego marmuru, drewna różanego, ręcznie wykonanych tapet z chińskiego jedwabiu. Niemal w każdym z apartamentów znajduje się obraz wyryty w polerowanej miedzi przedstawiający stare zwyczaje chińskiego społeczeństwa. Wieczorami – na 23 piętrze – można posłuchać muzyki na żywo, podczas cesarskich kolacji jakie tam serwują. Natomiast dla zwolenników równowagi między ciałem, umysłem, a duchem – urządzono Fitness & Spa, gdzie używa się tradycyjnych leków i technik relaksacyjnych opartych na tysiącach lat doświadczeń i mądrości tego narodu. Wszystkie te luksusowe wnętrza zostały zaprojektowane przez włoska firmę Ricardo Bello, który połączył europejski przepych z tradycjami chińskimi. Naturalnie tak jak w innych luksusowych hotelach, do każdego apartamentu “przypisany” jest lokaj, który jest do dyspozycji przez 24 godziny na dobę. Dla osób korzystających z serwisu VIP jest zapewniony transfer z lotniska i na lotnisko. Warto też wybrać się na wycieczkę i zobaczyć jeden z największych cudów świata – mur chiński ( 60 km od hotelu ). Personel mówi w wielu językach i jest niezwykle uprzejmy i przyjacielski. Zapraszam do obejrzenia zdjęć i polecam ten hotel wszystkim milionerom. WYBIERZ GRĘ I WYPEŁNIJ KUPON. Pamiętaj, że tylko pierwszy depozyt jest premiowany (Twoja wpłata zostanie...

Czytaj więcej

“Magiczna sztuczka” – jak zostać milionerem

“Magiczna sztuczka” – jak zostać milionerem

Znajdź sobie ciche miejsce i czas w którym nikt nie bedzie Ci przeszkadzał. Połóż się lub usiądź wygodnie. Weź kartkę papieru i ołówek do ręki. Kiedy się wyciszysz i osiągniesz stan “prawie sen” – przypomnij sobie wszystkie Twoje “grzechy”. Pamiętaj – jesteś sam i nikt poz Tobą ich nigdy nie pozna. Wypisz je na kartce. Podejdź do okna, na balkon, do ogrodu i spal tę kartkę – kiedy wiatr będzie ją unosił pomyśl sobie “wracajcie do siebie”   Kiedy to zrobisz na pewno poczujesz ulgę,  ale  Twoja “dusza” ( choć czasami i ciało) usłyszy głos ….”kocham Cię” To nie były żadne grzechy, to były tylko nieudane próby stawania się lepszym. Jeśli poczułeś się – WYRAŹNIE – lepiej – wtedy wypełnij kupon lub zrób coś  innego, co może Ci przynieść pieniądze. Natomiast jeśli nie widzisz zmiany – powtórz to jeszcze raz po kilku dniach. WYBIERZ GRĘ I WYPEŁNIJ KUPON. Pamiętaj, że tylko pierwszy depozyt jest premiowany (Twoja wpłata zostanie podwojona)  ...

Czytaj więcej

BURJ AL ARAB – hotel dla milionerów

BURJ AL ARAB – hotel dla milionerów

Następnym hotelem w którym warto zamieszkać jest “BURJ AL ARAB” w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.Jego charakterystyczna sylwetka znana jest już w całym świecie i stała się symbolem nowoczesnego i luksusowego Dubaju. Jednak dopiero mieszkając w tym hotelu możemy poczuć niezrównaną z niczym gościnnością. W hotelu jest ponad 200 dwupoziomowych apartamentów. Każdym opiekuje sie prywatny lokaj, który jest dostępny przez 24h na dobę. Oczywiście hotel zapewnia traser z lotniska i na lotnisko Rolls Royce’ m, Mercedesem lub śmigłowcem. W czasie pobytu, goście mogą korzystać (bezpłatnie) z parku wodnego “Wild Wadi”, a osiem światowej klasy restauracji i barów, zadowoli nawet najbardziej wymagającego klienta. Jest oczywiście prywatna plaża i cztery baseny ( 2 w hotelu i 2 na zewnątrz). Personel jest tak uprzejmy i profesjonalny tak, że każda minuta pobytu jest tam przyjemnością – co ważne – od przyjazdu do powrotu :). Hotel został zbudowany w 1999 roku i powstał na sztucznej wyspie około 200 metrów od plaży Zatoki Perskiej. Wyposażenie apartamentów ( od 90 m – 700 m.) jest niezwykłe. W zasadzie to nie umiem sobie przypomnieć aby gdzieś było bardziej bogato. Jedną z bardzo wielu atrakcji jest pojazd stymulujący łódź podwodną, która służy do dowożenia gości do jednej z restauracji. Ponad to można z pewnością wymienić kilkupiętrowe akwarium z żywa rafą koralową. Posiłki przygotowywane są według życzenia gości, tak pod względem smaku, jak i pory w której chcą je spożywać. Dla milionerów (choć nie tylko) możliwa jest dodatkowa ochrona, auto z kierowcą, itp. Niestety ceny są dość zaporowe ( od 1300 $ – 30 tyś lub więcej) ale to co się tam otrzymuje jest warte tych pieniędzy. Powstaje oczywiście pytanie – czy nie można mieszkać taniej? – tak, można. Co prawda nie w “BURJ AL ARAB” – ale luksusowych hoteli jest tam co najmniej pięć. Myślę, że warto tam zamieszkać choćby raz, aby mieć porównanie. Poza tym, mówimy tu o hotelach dla milionerów, a nie dla bogatych gości. Zdecydujcie więc sami. Jeśli jeszcze nie jesteś milionerem, ale zamierzasz nim być – to spróbuj zagrać. Wydatek jest mały w stosunku do wygranej. Oczywiście jeśli masz inne możliwości wzbogacenia się to nie graj. Nie ważne jest przecież czy grasz, czy nie – ważne jest, abyś się nie poddawał i próbował wszelkich – godnych człowieka – sposobów. WYBIERZ GRĘ I WYPEŁNIJ KUPON. Pamiętaj, że tylko pierwszy depozyt jest premiowany (Twoja wpłata zostanie...

Czytaj więcej

Szczęśliwy Lotto Milioner

Szczęśliwy Lotto Milioner

Od czasu do czasu jestem “wynajmowany” do pracy, którą nawet lubię, ale robię to w wyjątkowych sytuacjach i dla “wyjątkowych” osób. Nie wiem, czy w Polsce istnieje taki zawód, ale w innych krajach jest to nawet dość powszechne i tam, nazywa się takie osoby “doradcami duchowymi”. Mówię tutaj o tym, ponieważ chciałbym opisać historię pewnego “klienta” ( to bardzo niewłaściwa nazwa), który został właśnie lotto-milionerem ( robię to za jego zgodą ). Ponieważ często – szczególnie w komentarzach internetowych – można przeczytać powtarzające się pytanie: “Czy ktoś zna kogoś, kto wygrał w lotto ? ” – to mogę tu z całą odpowiedzialnością napisać – “TAK” znam, nawet kilku. Takie spadające “z nieba” bogactwo, wbrew pozorom, jest dość kłopotliwe, kiedy się wreszcie zdarza. Na przykład znajomy, o którym mówię – przez pierwsze kilka dni nie wychodził z domu rozmyślając, jak odebrać te pieniądze, aby nie być obiektem zainteresowania niewłaściwych osób. Kiedy już to wymyślił i pieniądze znalazły się na jego koncie bankowym, dowiedział się, że w Polsce banki ( w razie…. nazwijmy to “katastrofy ), gwarantują wypłatę zgromadzonych środków do wysokości 50 tyś Euro, a to była wielo, wielo, wielokrotność tej kwoty. Takich i innych “problemów”, okazało się być dużo więcej, niż mógłby się domyślać. Jak powiedział przy pierwszej wizycie u mnie: nie jestem “przygotowany” do takich pieniędzy. Ten mój znajomy, jest człowiekiem dobrze wykształconym, ma sporą wiedzę, ale jak sam mi powiedział: “wiedza, to nie mądrość”, “nie czuję gruntu pod nogami”, “chcę zjeść ciastko i mieć ciastko – czyli – chcę być tym, kim byłem do tej pory – tylko bogatym i w pełni korzystającym z tego bogactwa. Na szczęście wiedział, że takie pieniądze zmieniają człowieka ( bo to prawda ) i nie chodzi tu o tak zwane “odbicie szajby”, ale o różne – zupełnie nowe – sytuacje, możliwości i cichuteńko czające się pokusy, które zawsze w nas są i zawsze były, ale gdzieś w głębokiej podświadomości. Wyobraź sobie, że od jutra “stać Cię na wszystko” Możesz rzucić pracę, powiedzieć szefowi, co o nim zawsze myślałeś; Możesz kupić sobie co tylko zechcesz, pojechać dokąd chcesz, a nie tam gdzie Cię na to stać; Możesz obdarować – i zmienić tym samym – życie wielu bliskim lub obcym osobom; Możesz tego nie zrobić (masz nad tym władzę); Wszystkie problemy ( a uwierz mi, większość z nich była spowodowana brakiem pieniędzy) zostają natychmiast rozwiązane; Ludzie, na których Ci zależało, a którzy mieli Cię za nic – dzisiaj Cię “kochają” i teraz Ty decydujesz, czy jeszcze Ci na nich zależy; itd., itp. Taka wygrana, to zmiana na wszystkich polach. Nie ma dla Ciebie niemożliwych rzeczy lub pragnień nie do spełnienia, a przecież jeszcze wczoraj były ! O tym rozmawialiśmy na początku, potem jednak “przyszły” sprawy ważne. Ważne sprawy, to odpowiedzi na ważne pytania: “Kim jestem”, “Jak żyć”, “Skąd się tu wziąłem”, “Co jest celem mojego życia”, “Co jest ważne”, “Co będzie po śmierci mojego ciała”. Każdy z nas jest taki sam i jednocześnie unikalny – a więc na te pozornie proste pytania jest wiele trudnych odpowiedzi. Na dodatek, za jakość swojego życia i jego sens – odpowiadamy my sami. Nic w życiu nam się nie “przytrafia” – wszystko dzieje się po coś i za naszą przyczyną, a my co? – jesteśmy “wypchani” bzdurami jakimi nas karmiono w kościele, w domu, w szkole. Nasza wiedza pochodzi z tego, co “mówią w telewizji”, co wmawia nam Rząd i jego organy, co słyszeliśmy, że miało miejsce w życiu innych ludzi. Nie doświadczamy życia, “śpimy” i śnimy nasze życie. Czekamy, aż “ktoś ważny” (autorytet) powie nam, jak żyć, a to nie jest ich życie – to nasze...

Czytaj więcej