Świadomość i mózg

Świadomość i mózg

Naukowcy to zazwyczaj dość mądrzy ( jak na naszą mini wiedzę ) i pragmatyczni ludzie.
Niestety co jakiś czas zdarza się im taki powiedzmy Kopernik, co to nie tylko klecha ale i heretyk. Na domiar złego głosi teorię, która rozwala pół naukowego świata. Na szczęście wtedy jeszcze nie było grantów, premii i całego tego materialistycznego podejścia do nauki.
Były co prawda gilotyny i wyklęcia, ale to mały pikuś. Kopernik sobie z tym poradził i pokazał, że nauka – jak papież – nie jest nieomylna. Co prawda trzeba było “nieco” zmienić wizję świata
ale to mamy już za sobą. Myślano wtedy, że wreszcie nauka wie wszystko. Niestety było to dalekie od prawdy, bo nauka nie wie wszystkiego do dzisiaj i nigdy nie będzie wiedziała.

Niestety następny “heretyk” już był gorszy. Choć Jego nauczyciele uważali, że do niczego w życiu nie dojdzie, bo ma kłopoty z pisaniem, a czytania nauczył się późno. Albert Einstein – początkowo skrzypek, a potem ekspert techniczny Urzędu Patentowego – okazał się być nie tylko naukowym rewolucjonistą, ale i heretykiem pierwszej wody. Dopiero nagroda Nobla uciszyła jego oponentów. Po ogłoszeniu jego teorii “ogólnej i szczególnej teorii względności” -jeszcze długo Jego prace nie były doceniane. Dlaczego? – a no dlatego, że burzył to, do czego współcześni mu naukowcy się przyzwyczaili. Przed Einsteinem mieli oni swoje katedry, genialne teorie, profity, profesury, prestiż więc nic w tym dziwnego, że nie byli chętni pozbycia się tego wszystkiego. Już wtedy zaczynała rządzić kasa!

Dzisiaj odbywa się to jeszcze bardziej bezczelnie. Masz genialny pomysł ? – jeśli zagraża on interesom wielkich korporacji to przyjdą do Ciebie i kupią ten pomysł. Oczywiście nie wdrożą go tak długo, jak długo stary – gorszy produkt – będzie przynosił kasę. Twój pomysł, nawet gdyby miał uzdrowić miliony ludzi, będzie leżał bezpiecznie zamknięty w kasie pancernej.

Nauka i przemysł mają obecnie tak wielkie pieniądze, że nic bez ich zgody ( czytaj zysku) się nie przebije. Niestety to samo dotyczy medycyny i farmacji. Czyli nauk, które mają w swoich rękach nasze życie.

Ale czas już przejść do sedna sprawy. “Świadomość i Mózg”

Zdaniem większej części lekarzy i naukowców, świadomość postrzegana jest jako zjawisko wtórne, “produkt uboczny” procesów fizycznych zachodzących w mózgu. Oczywiście nie dotyczy to tylko neurologii. Ogólnie panujący trend w nauce jest materialistyczny, a każde inne podejście do człowieka jest albo nie naukowe, albo jest zabobonem, a coraz częściej nazywane jest przestępstwem. I to, że ci” inni” odnoszą sukcesy w leczeniu niczego nie zmienia. Im więcej sukcesów mają “inni” tym większa na nich nagonka. Dlaczego ? – odpowiedź jest prosta – KASA !

Mam więc -szczególnie dla neurologów – złą wiadomość. Za kilka lub kilkanaście lat znajdą się
naukowcy, którzy udowodnią, że to nie mózg tworzy świadomość. Świadomość jest poza mózgiem. Około 80 % substancji mózgu zajmuje się blokadą dostępu do innych światów. Te inne światy dzisiaj nazywane są duchowymi i istnieją od zarania czasu. Są tak blisko nas, jak to tylko możliwe.
Wszystko czego nauczyliście się przez te ostatnie 50 lat i co uznajecie za prawdę o ludzkim mózgu (choć czasami podejrzewacie, że coś jest nie tak) to tylko 1% całej prawdziwej wiedzy o związku między mózgiem, a zjawiskiem świadomości. Przy czym świadomość ( a nie mózg) jest podstawą wszystkiego.

Moja rada jest jedna. Zainteresujcie się bardziej fizyka kwantową, która jasno pokazuje, że nic nie jest oddzielne. Indywidualność, oddzielność – to tylko złudzenia. Na najgłębszym poziomie – wszystko jest jednym – czyli tym, co nazywamy Bogiem. I nie ma żadnego znaczenia w co wierzycie ( czy w co nie wierzycie).

Wasza nauka jest tak prymitywna i tak mała jak bakteria w stosunku do wszechświata. A mimo to – człowiek jest wielki! – bo powstał z tego co największe i jedyne co jest. Poza Bogiem nic innego nie istnieje, więc nie “napinajcie” się tak i nie opowiadajcie pacjentom tych głupot o mózgu. Mózg jest tylko urządzeniem do komunikacji ze światem i choć jest urządzeniem doskonałym – to nie ma w nim ani świadomości, ani mądrości. Nie ma w nim niczego, co sugerujecie, że jest.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *