Ostrygi – Jedzenie dla milionerów

Ostrygi – Jedzenie dla milionerów

Kontynuując temat jedzenia, dzisiaj chcę Państwa zaprosić na dwa dania – choć i jedno i drugie może być tylko przystawką. Aby utrzymać “wodny klimat” potraw zacznę od Ostryg.

Ostrygi jadalne ( Ostrea edulis ) mają tę ciekawą właściwość, że w ciągu swojego długiego życia ( około 30 lat) zmieniają płeć. Osobnik rodzaju męskiego, zmienia swoją płeć na żeńską, po czym znowu powraca do swej pierwotnej płci. W ciągu jednego dnia, taki gość potrafi przefiltrować około 350 litrów wody. Dobre ostrygi maja muszle o średnicy około 20 cm. Mięso ostrygi ma kolor szaro-kremowy i najczęściej spożywane jest na surowo. Oczywiście można je również gotować, piec, zapiekać, dusić i grillować. Surowe ostrygi podaje się na lodzie i w otwartej muszli. Przyprawianie ich jest dość proste – zazwyczaj polewa się je sosem tabasco, sokiem z cytryny oraz odrobiną soli i pieprzu. Najważniejszą jednak “operacją” jest samo zjadanie. Do oddzielenia mięsa od skorupy, dostajemy specjalny “nożo -widelczyk”, którym należy przyciąć miejsce w którym przylega do muszli. Jak zwykle, są dwie szkoły zjadania ostryg. Jedna polega na tym, że wysysamy mięso wraz z dodanym tak sokiem – natomiast druga pozwala nam zjeść ostrygę widelcem i popić z muszli sokiem, który powstał z samej ostrygi i dodanego soku z cytryny. Przepraszam, za tę “instrukcję obsług” ale doskonale pamiętam moją pierwszą ostrygę i pewne zmieszanie, kiedy nie wiedziałem jak się do niej dobrać.

Ostrygi uchodzą powszechnie za afrodyzjak. Nie wiem czy z powodu ich lubieżnego wyglądu, czy też dlatego, że Cassanowa zjadał ich kilkadziesiąt dziennie. Na pewno są niskokaloryczne, z dużą zawartością białka i minerałów. Najbardziej popularne są we Francji, tak zresztą jak druga przystawka, o której będzie niżej. Najczęściej stosowanym przyjacielem ostryg jest szampan, który uwypukla ich smak i dodaje pewnej pikanterii całej tej ostrygowej ceremonii. Oczywiście co kraj, to obyczaj. We Francji – najczęściej podawane są z gorącymi grzankami, a jeśli są podawane na ciepło, to polewa się je znanym również w Polsce, sosem ostrygowym. Kiedyś, kiedy nie hodowano jeszcze ostryg – spożywało się je od września do kwietnia, ponieważ w tym czasie nie rozmnażają się. Obecnie większość ostryg pochodzi z hodowli.
Cena samych ostryg nie jest zbyt wysoka – najdroższe są jak zwykle dodatki. Najlepszym przykładem mogą tutaj być “najdroższe truskawki” świata. Podaje się je w Nowym Orleanie w restauracji “Arnaud’s”.
Są to zwykłe truskawki ( po 3$ za kilogram) ozdobione liśćmi mięty i ……..pierścionkiem z różowym diamentem. Cena takiego “deseru” wynosi 1 mln $. Więc jeśli chcesz zaprosić ukochaną osobę na najdroższe ostrygi – poproś obsługę, aby dorzuciła do muszli taki pierścionek :). Smacznego !

Drugą przystawką ( lub daniem głównym) będzie “Foie Gras” – znane w postaci wątróbek lub też jako “Pasztet strasburski”. Danie to jest o tyle smaczne i wykwintne, co kontrowersyjne z powodu sposobu tuczenia gęsi. Jednak nie będę się tym problemem dzisiaj zajmował. Pasztet, jak i same wątróbki uzyskuje się od gęsi lub kaczek. Dla dodania smaku, drób karmiony jest ( poza zwykłym pokarmem) żołędziami i figami. Liderem – zarówno w produkcji jak i w konsumpcji, jest tutaj znowu Francja, choć sama potrawa znana była już w starożytnym Egipcie. Pod względem tradycji, Foie Gras jest dla francuzów takim samym klejnotem, jak dla amerykanów świąteczny indyk. Poza Francją producentami wątróbek są: Belgowie, Hiszpanie, chińczycy, amerykanie i Węgrzy. Będąc w Paryżu warto udać się do “Le Taillevent” przy Rue Lamennais 15, ( 8 dzielnica) gdzie na kolację można zjeść wspaniale przygotowane “Foie Gras”. Warto zacząć od ” Menu dégustation” ( menu degustacyjne) w którym znajduje sie mnóstwo potraw serwowanych przez szefa kuchni Alain’a Solivérès. Każdy kto tam jadł powie, że jedzenie jest perfekcyjne, a obsługa ( mówią po angielsku) znakomita. Na szczęście nie tu specjalnej instrukcji spożywania tego posiłku.

Foie Gras, można spożywać w postaci pasztetu, musu ( cudowny maślany smak) z dodatkiem figowej konfitury lub wątróbki w całości. Podaje sie je również krojone w plastry o grubości około pół centymetra na ciepłych tostach. Niech Was nie zmyli słowo “pasztet” – ponieważ z pasztetem, który znamy w Polsce nie ma to absolutnie nic wspólnego.

WYBIERZ GRĘ I WYPEŁNIJ KUPON.

Pamiętaj, że tylko pierwszy depozyt jest premiowany (Twoja wpłata zostanie podwojona)

ostrygi2

ostrygi1

foiegras

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *