Milionerzy i medytacja

Milionerzy i medytacja

Nie będę się tu wdawał w uczone dyskusje, rysy historyczne, rodzaje medytacji i jej znaczenia w naszym życiu. Każdy – bez wyjątku – jej potrzebuje, tylko jedni z nas to już wiedzą, a inni będą dopiero wiedzieć za jakiś czas. Czy milionerzy bardziej jej potrzebują od innych? – tak! Ponieważ ich odpowiedzialność za świat oraz to co dla świata robią, ma większe znaczenie z powodu “mocy” jaką posiadają dzięki pieniądzom. Być bogatym – to być wyróżnionym. Być wyróżnionym – to być bardziej odpowiedzialnym za siebie i jakość życia innych. Tak na prawdę nie ma żadnej różnicy między nami – wszyscy jesteśmy cząstkami tej samej całości. Nic co ty robisz i nic co robi inny, nie pozostaje obojętne dla całości, bowiem to my tworzymy tę całość, a całość ta nazywa się “Ludzkość” Ponieważ nikt z nas nie może żyć za drugiego, to przynajmniej zajmijmy się własnym życiem , własnym rozwojem, a to – czy tego chcemy, czy nie – przyczyni się do rozwoju (czytaj wzrostu) całości.

Kiedyś medytacji uczono w zakonach i była to wiedza elitarna. Kiedy kościół zorientował się, że podczas praktyk medytacyjnych można dotrzeć aż “tam” – zabroniono tych praktyk, które najpierw zeszły do podziemia, a później do wąskich kręgów wtajemniczonych. Zamiast medytacji preferowano (i nadal się to robi) modlitwę. W modlitwie nie ma oczywiście nic złego poza tym, że w modlitwie “On” jest gdzieś tam, a my tutaj ( “On” jest nieosiągalny) i oto oczywiście chodzi. Kościół nie chce, abyśmy mieli bezpośredni kontakt z całością gdyż wtedy jego “pośrednictwo” stałoby się zbędne! Gorzej ! – my, czyli kościelne owieczki, moglibyśmy się zorientować, że od tysięcy lat jesteśmy wprowadzani w błąd – czyli: Bóg jest nieosiągalny i groźny, czeka nas surowy sąd po śmierci, rodzimy się w grzechu, i takie tam inne pierdy. Oczywiście – przy pomocy kościoła możemy doznać oświecenia, a nawet życia wiecznego. Komiczne ! ale nie śmieszne. Bowiem jak długo teraz będziemy musieli to “odkręcać” – aby wyzwolić się z tych mitów?! Aby zrozumieć, że jesteśmy oświeceni, cudowni i żyjemy od zawsze w “wiecznym życiu” które chce nam sprzedać kościół? Że “Bóg” nie jest nieosiągalny, groźny i mściwy?!

Medytację, jako praktykę prowadzącą do uzyskania wewnętrznego spokoju, ukojenia i wyciszenia przybliżył nam Buddyzm, który nie jest i nigdy nie był religią. Aby medytować, nie musisz być związany z żadną religią – nie musisz nawet być “wierzącym”. Medytacja, to raczej próba zrozumienia świata poprzez osobiste doświadczenie. To rodzaj rozwoju duchowego, którego nikt nie może za ciebie zrobić, ale też nikt nie może ci tego odebrać. Nie musisz polegać (na wiarę) na cudzych doświadczeniach. Nie musisz opierać się na “autorytetach” czy “nieomylności” papieża. Możesz doświadczyć wszystkiego tylko dzięki mocy swojego umysłu, serca i chęci poznania. To prosta i naturalna technika, która pozwoli ci na osiągnięcie kontaktu z wewnętrznym źródłem, energią, inteligencją, zdrowiem i kreatywnością. Inaczej mówiąc, medytacja pozwoli ci dotrzeć do tego, kim w rzeczywistości jesteś. Twój niezrozumiały dzisiaj głód, który się czasem pojawia w twoim życiu mimo wielkich pieniędzy, może zostać zaspokojony, ale nie tylko wtedy. Bowiem działa to w obie strony. Jeśli doświadczasz czegoś przeciwnego – czyli na przykład ciągłego niepowodzenia i ubóstwa, to również znajdziesz na to rozwiązanie. “Korzyści” wynikające z medytacji pojawiają się zazwyczaj prawie natychmiast, a sukcesy które ty odnosisz promieniują na “całość” Medytacja, to najcichszy sposób doświadczenie najwyższego poziomu świadomości.

Po kilku latach ( a czasami po kilku tygodniach) dociera się do tak niezwykłych “miejsc” że trzeba troszkę odpocząć aby nie dojść do wniosku, że “zwariowałeś”. Jednak poznane tam “istoty” będą dbać o ciebie i twój właściwy rozwój. Chodzi tu o to, że dociera się do miejsc o których istnieniu nie miałeś nawet bladego pojęcia, a teraz kiedy już je poznałeś – nie ma dla nich nazwy ( nie ma takich słów aby je opisać) . Zaczynasz wtedy rozumieć w jak prymitywnym miejscu żyjesz i jak mała była twoja wyobraźnia. Wszystkie filmy i książki Science fiction razem wzięte okażą się być niczym w stosunku do tego co jest. A przecież ty, zaczynasz dopiero “dotykać” małego fragmentu całości. Musisz być gotowy na to, że twoje życie się zmieni. Ale nie martw się tym na zapas. Wszechświat jest mądry i okaże się, że stare chińskie powiedzenie ” Nauczyciel się zjawi jak będziesz na to gotowy” – ma zawsze zastosowanie. Jeśli to nie jest jeszcze twój czas – nie doświadczysz tego. Doświadczysz tyle, aby lepiej i godniej żyć – a to nie jest mało.

Dla kogo jest medytacja?

Jeśli ważne jest dla Ciebie to, aby żyć w młodym, zdrowym i pięknym ciele – mydytuj.
Jeśli ważne jest dla Ciebie to, aby żyć w dostatku, miłości, mądrości i z uśmiechem – medytuj.
Jeśli ważne jest dla Ciebie to, aby wiedzieć po co tu jesteś – medytuj.

medytacja21

medytacja23

medytacja29

medytacja26

Hourglass and Shadow

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *