Posts made in Marzec, 2014

Na sprzedaż 10 % udziałów w tym portalu.

Na sprzedaż 10 % udziałów w tym portalu.

Ta oferta – to dobra droga do pierwszego miliona.  Twoja szybka decyzja sprawi,  że pójdziesz nią Ty Jeśli jesteś zainteresowany w uzyskaniu –  do końca Twojego życia – 10% dochodów z tego portalu – prosimy o kontakt. Taki zysk zapewni Tobie i Twoim bliskim godziwe zyski bez żadnego udziału w pracy na tej stronie – do końca życia. Niemal  cały dochód z tej transakcji zostanie przeznaczony na reklamę. Twoim wkładem mogą być: (wybierz jedno) – gotówka ( 150 000 PLN) – reklama – na przykład na Twojej stronie –  która wygeneruje minimum 5 000 nowych graczy w ciągu 3 miesięcy. – inny (Twój) pomysł, który przyniesie oczekiwane skutki, czyli 5 000 nowych graczy. Po uzyskaniu tego celu, otrzymasz dodatkowo prawo pierwokupu pozostałych 40 % ( większy procent wykluczony) Pozdarwiamy serdecznie i zapraszamy Poradnik...

Czytaj więcej

Polski milioner zdradza sekrety – część 4

Polski milioner zdradza sekrety – część 4

Sześć godzin lotu za nami. Niemal cały czas rozmawialiśmy więc jeśli otrzymam zgodę na publikację choć 30% tego, co usłyszałem, to będzie wspaniały materiał, który usatysfakcjonuje najbardziej wyrafinowanego czytelnika. Mniej więcej za następne 6 godzin lądujemy w Taipei, gdzie czeka nas kilkugodzinna przerwa. Zawsze kiedy patrzę przez okno lecącego samolotu przychodzą do mnie myśli o naszej małości. Stamtąd nie widać tych “wielkich ludzi” ( prezydentów, szefów, biskupów, mafiosów, milionerów, itp.) – nie widać nawet granic, za które – jak oczekują nasi przywódcy – będziemy zdolni oddać życie. Kiedy niebo oczyszcza się z chmur, widać tylko maleńkie światełka i kreski jakieś. Wiem też, że gdybyśmy polecieli wyżej, to zobaczylibyśmy to, co bywa przywilejem kosmonautów – czyli małą kulkę, która jak statek kosmiczny – frunie sobie po ustalonej przez kogoś trasie. I chyba dopiero wtedy stajemy się świadomi. Patrząc stamtąd nie ważne już czy używamy “zwykłej” szczoteczki do zębów, czy tej z reklamy. Nie ważne też w jakim języku mówią te małe istotki i czy są chrześcijanami, muzułmanami, gejami, Żydami, Niemcami czy Amerykanami. Tam na dole – jest tylko Ludzkość, która jest tak mała, a jednocześnie tak ważna. Podzieliłem się tymi refleksjami z moim rozmówcą i zapytałem. Co Pan o tym myśli? – zgadzam się. Chyba najważniejsze jest z tego to, że w takiej codziennej świadomości myślimy o Wszechświecie – “my” i “Oni”. My – czyli mieszkańcy ziemi i reszta ( w tym potencjalni obcy). A przecież tak nie jest. My jesteśmy takimi samymi kosmitami jak Oni. Jesteśmy pełnoprawnymi i równymi istotami, jak Ci, których spodziewamy się kiedyś spotkać. Ziemia nie jest ważniejsza lub mniej ważna od innych planet. Ziemia jest cząstką tej przeogromnej całości, której nie potrafimy objąć nawet największą wyobraźnią, jaka jest nam dostępna. Musimy też zrozumieć, że dla Wszechświata nie jesteśmy pojedynczymi istotami, a jedną istotą zwaną “Ludzkość”. Dlatego tak ważne jest, jak postrzegamy siebie nawzajem, jakie mamy relacje ze sobą. To co ja robię – ma wpływ na Ciebie, a to co Ty myślisz, ma wpływ na mnie. Powinniśmy więc skończyć z tymi prymitywnymi zachowaniami typu: “zabiorę Ci kawałek Twego kraju”, “władza, którą dał mi mój naród ma służyć mnie”, ale również te “małe zachowania” typu: zazdrość, nietolerancja, nienawiść, pycha i inne “głupoty” – powinny być przedmiotem naszej troski, ponieważ jesteśmy jednością i wszyscy mieszkamy na tym samym statku kosmicznym, bez możliwości opuszczenia go. A co się tyczy tak zwanych “milionerów” – pamiętajmy o jednym: NIC nie zabierzemy stąd, kiedy nasze ciało stanie się martwe, więc póki mamy na to wpływ – “dzielmy” nasze pieniądze właściwie. ŁOOO! – tośmy dali czadu. – nie wiem, może ma Pan rację. Może to wino z baru czyni mnie takim “wojownikiem” :) Nie sądzę, a nawet jeśli tak jest, to nie zmienia to faktu, że ma Pan rację. – wie Pan, tu przychodzi mi na myśl, ta wasza akcja charytatywna “Wspieram marzycieli” Kiedy teraz o tym myślę, to zdaje się być najsensowniejszą akcją o której słyszałem. Kiedy Pan o niej wspomniał i kiedy się z nią zapoznałem – wydawała mi się zbyt bezosobowa. Teraz jednak myślę, że właśnie ta bezosobowość jest jej siłą. Bo niby na jakiej podstawie ja mam decydować, komu dać pieniądze, a komu nie? A tutaj, oni sami o tym decydują, kto te pieniądze weźmie. Tak, chyba się do tego przyłączę – obym tylko ja nie wygrał :) A co w tym byłoby złego? – nic. Ale ja mam umiejętność zdobywania pieniędzy innymi sposobami. Te – niech będą dla “marzycieli”, którzy jeszcze tych umiejętności nie posiadają. OK. Zatem jak powinni się do tego zabrać. Co ma zrobić człowiek, który zarabia 3 tyś miesięcznie, a chce zarabiać tyle co...

Czytaj więcej

Czuł, że wygra i wygrał 129 milionów EUR

Czuł, że wygra i wygrał 129 milionów EUR

Zobacz Zwycięzców €129.000.000 w EuroMillions Lotto Zwycięzcy Jeszcze tydzień temu szczęśliwy zwycięzca EuroMillions wiódł normalne życie. 41 letni Neil Trotter z Coulsdon w Surry był tak pewien, że wygra on jackpot w SuperLosowaniu, że powiedział o tym wszystkim w firmie swojego ojca w piątkowe popołudnie. Tak jak przewidział zdobył on niesamowitą nagrodę wynoszącą 129 milionów euro. Swoje szczęśliwe numery w EuroMillions wybrał za pomocą opcji chybił trafił. To się nazywa szczęście. “Zawsze wiedziałem, że w końcu uda mi się wygrać i miałem takie przeczucie przez cały tydzień” powiedział Pan Trotter. Szczęśliwy gracz dowiedział się o swoim zwycięstwie o 22:30 w piątek. Spędzał on wieczór w domu ze swoją partnerką, kiedy uświadomił sobie, że losowanie już się odbyło. Szybko sprawdził swój los i okazało się, że trafił każdą z wylosowanych liczb. Kiedy tylko uświadomił sobie, że jest lotto zwycięzcą powiedział do swojej partnerki: “Udało się. Wygrałem na loterii!”, a ona poprosiła go, aby przestał zachowywać się jak idiota. Podobno Neil zbladł, kiedy tylko dotarło do niego, że odbierze on ogromną lotto wygraną. Chodził po domu przez resztę wieczoru, bo nie mógł usiedzieć w jednym miejscu. W końcu poprosił swoją partnerkę Nicky, aby sprawdziła numery co też uczyniła. Kiedy zaczęła krzyczeć z radości wszystko było jasne. Neil zadzwonił do swojego ojca, kiedy tylko Nicky potwierdziła, że jest on zwycięzcą. Ojciec również poprosił go, aby przestał być idiotą i odstawił kieliszek, mimo , iż tego wieczoru nie dotknął ani grama alkoholu. Na konferencji prasowej Neil i Nicky, którzy są razem już osiem lat, powiedzieli, że nie chcą oni ukrywać wygranej przed znajomymi i z tego powodu postanowili ujawnić się jako zwycięzcy. Posiadanie tak ogromnej gotówki może być trudne do ukrycia i ciężko jest cieszyć się i w pełni wykorzystać wygraną, kiedy ciągle trzeba się martwić, aby nikt się o niej nie dowiedział. Kiedy zapytano ich czy nie uważają, że taka kwota to za dużo dla jednej osoby Neil Trotter powiedział: “Nie uważam, by było to zbyt dużo, ogromy jackpot to powód, dla którego ludzie grają w EuroMillions, by mogli oni zmienić swoje życie. Każdy marzy o tym, by pomóc rodzinie i znajomym i z taką sumą można sobie na to pozwolić”. A TERAZ WYGRAJ I TY WYBIERZ GRĘ, WYPEŁNIJ KUPON, WYGRAJ I DOŁĄCZ DO NAS. (czas do zakończenia przyjmowania zakładów podany jest na kuponie poniżej). Pamiętaj, że tylko pierwszy depozyt jest premiowany (Twoja wpłata zostanie podwojona, pod warunkiem, że depozyt wpłacisz w dniu...

Czytaj więcej

SuperEnaMax

SuperEnaMax

SuperEnaMax – €3.00 SuperEna Max jest to gra o formacie 6/90, której zwycięskie liczby oparte są na lukratywnej włoskiej loterii SuperEnaLotto. W przeciwieństwie do loterii SuperEnaLotto, której jackpot stale się zmienia, gra SuperEna Max posiada ustalone wartości jackpotów, które przekraczają €100 milionów przynajmniej raz w miesiącu! Początkowy jackpot, to €75 milionów, który co losowanie wzrasta o €5 milionów. Cykl 11 losowań. Jak grać w SuperEna Max Gracze mogą wziąć udział w grze SuperEna Max w taki sam sposób jak we włoskiej loterii SuperEnaLotto – należy wybrać 6 liczb z możliwych 90. Jeśli Twoje skreślone liczby będą takie same jak liczby wybrane podczas oficjalnego losowania SuperEnaLotto z tego samego dnia, wygrasz wtedy główną nagrodę – jackpot. Wygrywanie milionów online nigdy nie było prostsze! Gwarantowany jackpot i maksimum zabawy Jackpot SuperEna Max rozpoczyna się od €75 milionów, który co losowanie rośnie o gwarantowane €5 milionów. SuperEna Max posiada cykl 11 losowań, niezależnie od tego, czy jackpot zostanie wygrany, czy nie. Po 11-tym losowaniu jackpot zostaje zniżony z powrotem do jego początkowej wartości €75 mln. Poza gwarantowanymi jackpotami, SuperEna Max posiada także opcję superlosowania, która dostępna jest sporadycznie. Wybranie opcji superlosowania „Superstar” doda kolejne €100 milionów do wartości jackpotu. UWAGA: wszystkie wielkości nagród wyświetlane są w Euro, więc mogą wahać się w zależności od kursu pomiędzy Euro a Brytyjskim Funtem. Kiedy grać w SuperEna Max Zwycięskie liczby SuperEna Max oparte są na opublikowanych oficjalnych liczbach, wybranych podczas losowania loterii SuperEnaLotto w danym dniu. Losowanie SuperEna odbywa się trzy razy w tygodniu w każdy wtorek, czwartek i sobotę o godzinie 19:30 CET w Rzymie we Włoszech. Podział nagród w SuperEna Max Nagrody w grze SuperEna Max podzielone są w następujący sposób: Poziom 1 – Trafionych 6 liczb plus liczba Superstar – specjalna opcja superlosowania, która dodaje €100 milionów do głównej wygranej Poziom 2 – Trafionych 6 liczb – jackpot Poziom 3 – Trafionych 5 liczb plus bonus Jolly Poziom 4 – Trafionych 5 liczb Poziom 5 – Trafione 4 liczby Poziom 6 – Trafione 3...

Czytaj więcej

Polski milioner zdradza sekrety – część 3

Polski milioner zdradza sekrety – część 3

W trakcie rozmowy telefonicznej dowiedziałem się, że jedziemy do Azji i że mam się spakować tylko do podręcznego bagażu. Bywam w Azji co najmniej dwa razy w roku i nie zdarzyło mi sie jeszcze, aby podróżować tylko z golarką i kosmetykami, bo tylko to mieści się w bagażu podręcznym. Co prawda marzyłem o wyjeździe nawet bez tego ( tylko z dobrą kartą kredytową) ale jak do teraz, jeszcze tego pomysłu nie zrealizowałem. Teraz temperatura tam wynosi co najmniej 32 stopnie, nie mówiąc o dużej wilgotności powietrza. Pomyślałem więc, że te rozmowy, których mam być świadkiem będą się odbywały tylko w basenie. Dziwnym też wydawało mi się, że na lotnisko jedziemy wspólną taksówką. Sądziłem, że milionerzy są podwożeni przez swoich kierowców co najmniej Bentleyem ( a może tylko we łbie mi się poprzewracało?). Ale co tam, wizja tego wyjazdu była olśniewająca, że mógłbym pieszo iść na lotnisko. Cieszyłem się z tak miłego wyjazdu, ale głównie myślałem o tym, że będziemy na siebie “skazani” – przynajmniej na czas lotu, a to sposobność na kilkanaście godzin rozmowy. Zagrałem więc w MegaMillions, FranceLoto i EuroMillions na cały tydzień i wyszedłem z ręcznym bagażem na miejsce spotkania. Spotkaliśmy się w miejscu, gdzie miała być taksówka, ale nie było jej. Mój rozmówca zadzwonił i po 5 minutach podjechało auto i co? – tak, Bentley. Rozbawiła mnie ta sytuacja i pomyślałem wtedy, że jednak marzenia się spełniają. Na lotnisku, gdzie czekały jeszcze dwie osoby, które polecą z nami – wypiliśmy szybką kawkę, potem zakupy papierosów (obaj palimy) i lot do Niemiec. W Frankfurcie okazało się, że nasz samolot się spóźnił i musieliśmy tam przenocować, aby rano wylecieć do Taipei, a stamtąd będą nas czekały jeszcze 4 godziny lotu do miejsca przeznaczenia. Noc w Frankfurcie spędziliśmy w hotelu “Jumeirah”, gdzie po śniadaniu otrzymałem swój bilet, z którego wynikało, że tę 15 godzinną podróż spędzę – nie dość, że w miłym towarzystwie – to jeszcze w pierwszej klasie. Kiedy już usadowiłem się na swoim fotelu, to co prawda pierwsze piętnaście minut zużyłem na rozpoznanie tych wszystkich przycisków, które mają służyć wygodzie pasażerów, ale następne 15 godzin postanowiłem wykorzystać tak bardzo, jak to tylko możliwe, gdyż w Polsce najdłuższa rozmowa trwała 2 godziny. Ponieważ dobrze wiedziałem, które pytania będą najtrudniejsze – zacząłem od nich. Sądziłem, a właściwie miałem nadzieję, że poleci z nami Pan “GC”. – niestety, Pan “GC” poleciał do Belgii, gdzie uzdrawia kogoś z królewskiej rodziny. Czy może i chce Pan opowiedzieć, jak się poznaliście? – miało nie być o nieobecnych. Ale to nie tylko wynika z zainteresowania osobą “GC”. Mówiąc o nim, mówi Pan “niechcący” wiele o sobie, a na tym głównie mnie i naszym czytelnikom teraz zależy. Tak już jest, że kiedy mówimy o relacjach z innymi i światem, mówimy sporo o sobie. Przecież ja, Pan i każdy z nas jest tym, co myślimy o innych i co im z siebie dajemy. To Pan był uprzejmy w pierwszej części tego wywiadu powiedzieć, że postrzega Pan – ogólnie mówiąc -świat, jako jedność. A ponieważ się z tym zgadzam, to ( co prawda mijając się troszkę z protokołem naszej rozmowy) dzięki temu ja i moi czytelnicy będziemy mogli sami sobie wyrobić zdanie na temat Pańskiej prawdy. – ja mogę mówić o Nim przez sto lat i wolałbym to, niż mówienie o sobie. Jednak mamy umowę, w której jasno określiliśmy, że nie mówimy (głównie źle) o nieobecnych. Na szczęście nie mogę powiedzieć o Nim nic złego, a poza tym będziemy to autoryzować razem, więc jeśli coś za dużo powiem to, On to wykreśli :) Zgoda i dziękuję. – ok. Było to około 5 lat temu na lotnisku w...

Czytaj więcej

Gran Turismo Events – dla milionerów

Gran Turismo Events – dla milionerów

Impreza towarzysko-sportowa “Gran Turismo Events” została wymyślona ponad dziesięć lat temu, przez członków szwedzkigo klubu Ferrari. Chodziło o to, aby zorganizować najlepszą imprezę integracyjną dla właścicieli super wyczynowych i luksusowych samochodów, niezależnie od marki. Realizacja tej wizji szybko rosła – również poza Skandynawią, a dzisiaj jest jedną z najbardziej uznanych imprez tego typu w Europie. Kluczem do sukcesu jest skupienie się na jakości i dobrej zabawie. Każdego roku organizowane jest około pięć lub sześć imprez w różnych krajach Europy. Często są to tory wyścigowe takie jak Spa-Francorchamps, Nurburgringlub czy Stelvio Pass. Od 2012 impreza organizowana jest również w Polsce (Poznań) na którą w 2012 roku przybyło około 60 000 widzów. W zasadzie nic w tym dziwnego, ponieważ pędzić pełną prędkością w środku miasta, to dość rzadka okazja. Uczestnicy tego rajdu, to elita 120 właścicieli super samochodów z całego świata. Najbliższa impreza odbędzie się w dniach 11 – 14 kwietnia na torze Spa-Francorchamps w Belgii. Następnie 7 – 10 maj w Nurburgring – Niemcy, a 25 – 29 Czerwca spotkamy się w Polsce. Zgłoszenia przyjmuje: Justyna Tuga Event organization +48 509 706 651 . Fakty i liczby – Liczba kierowców, zarejestrowanych od 2012 roku: 8800 – Liczba zarejestrowanych kierowców Ferrari: ponad 1000 – Najdroższy samochód, który uczestniczył w tych wydarzeniach: Ferrari Testarossa 1956 na Gran Turismo Nurburgring 2011. – Najszybszy samochód, który kiedykolwiek uczestniczył: Koenigsegg Agera R jazda 407 kmh na głównej prostej w Nurburgring w kwietniu 2012 roku. – Najtańszy samochód, kiedykolwiek uczestniczył tym wydarzeniu: Rajd przygotowany Fiat 126p – Uczestnicy biorący udział są z całego świata. Mamy kierowców również z Republiki Południowej Afryki, a nawet Ameryki Północnej i Monticello. życzymy szerokiej drogi WYBIERZ GRĘ, WYPEŁNIJ KUPON, WYGRAJ I DOŁĄCZ DO NAS. (czas do zakończenia przyjmowania zakładów podany jest na kuponie poniżej). Pamiętaj, że tylko pierwszy depozyt jest premiowany (Twoja wpłata zostanie podwojona, pod warunkiem, że depozyt wpłacisz w dniu...

Czytaj więcej

Prywatna wyspa do kupienia – zobacz film

Prywatna wyspa do kupienia – zobacz film

Zakup prywatnej wyspy, to wbrew pozorom wcale nie tak wielki wydatek. Zachęcamy więc naszych milionerów do obejrzenia filmu znajdującego sie poniżej. Jest to jedna z 200 wysp, które można kupić w cenach od 1 miliona – 50 milionów USD. Osobom grającym za pośrednictwem naszej strony w Lotto, możemy przesłać pełną listę wraz z cenami. Natomiast tych z Państwa, których chwilowo nie stać na taki zakup – zachęcamy do gry. Obecnie największa kumulacja pozwala na zakup każdej z tych wysp, a po zakupie reszta pieniędzy wystarczy na dostatnie życie, nawet gdybyście Państwo mieli żyć jeszcze 100 lat. Niestety wygrywa zazwyczaj tylko jeden z nas – ale dlaczego tym razem nie możesz być wygrywającym Ty? Wiem, że to brzmi jak slogan reklamowy, ale tak na prawdę jest ! Jutro ktoś z nas (grających) wygra ! WYBIERZ GRĘ, WYPEŁNIJ KUPON, WYGRAJ I DOŁĄCZ DO NAS. (czas do zakończenia przyjmowania zakładów podany jest na kuponie poniżej). Pamiętaj, że tylko pierwszy depozyt jest premiowany (Twoja wpłata zostanie podwojona, pod warunkiem, że depozyt wpłacisz w dniu...

Czytaj więcej

Polski milioner zdradza sekrety – część 2 (+film)

Polski milioner zdradza sekrety – część 2 (+film)

Tak jak obiecaliśmy zamieszczamy następną część wywiadu, który udało się nam uzyskać od znanego ( acz incognito) polskiego milionera. Mamy nadzieję, że ta część – tak jak poprzednia – spełnia Państwa oczekiwania. Bardzo dziękujemy za ciepłe słowa, które od Państwa otrzymaliśmy po publikacji części pierwszej i zapraszamy do lektury. Następna część będzie rozmową podczas służbowej podróży do jednego z krajów azjatyckich. Czy istnieje jakiś model na dobry biznes, który – jeśli go zastosujemy – zagwarantuje nam sukces? – nie, nie ma. Modele zwykle odnoszą się do jakiejś średniej, a średni człowiek nie istnieje. Każdy z nas – bez wyjątku – jest inny. Nie mogę się nadziwić, że ludzie chodzą do psychologa (i jeszcze za to mu płacą), aby ten poprawił ich życie. A psychologa nauczono, że istnieją typy ludzi, typy zachowań, itd. i ich wiedza ogranicza się do tych “typów” Problem jednak w tym, że żaden model (typ człowieka) nie istnieje w prawdziwym świecie. Nawet te same słowa znaczą coś innego dla różnych ludzi, nie mówiąc już o tym, że wiele zależy od kontekstu. Reasumując – nie ma modelu “dobrego biznesu”. Można oczywiście pokusić się o pewien zbiór cech, które w biznesie pomagają – ale to też są rzeczy względne, indywidualne. Gdybym musiał wybrać jednego człowieka, który w biznesie najbardziej mnie fascynuje, to chyba byłby to Richard Branson. Oczywiście mówię tu o ludziach, których znam, ponieważ jest wielu innych gości, którzy zrobili dużo, dużo więcej i zarobili też dużo więcej – ale ponieważ ich nie znam, to nie wiem jakim kosztem, więc ich pomijam. Naturalnie są dziedziny, w których częściej niż w innych – odnosi się sukcesy. Takimi “samograjami” są z pewnością nieruchomości, surowce, handel, finanse, internet czy przemysł farmakologiczny, ale czy dla każdego? – nie. Tak na prawdę zależy wszystko od tego – co i jakim kosztem chcę osiągnąć? oraz Kim jestem ja? Bez odpowiedzi na te pytania, nie ma sensu otwieranie nawet stoiska w warzywami, bo na tym też trzeba się znać, nie mówiąc już o pewnych dyspozycjach osobowościowych (mam na myśli umiejętność kontaktowania się z innymi ludźmi). Najłatwiej jest tym, którzy mają pasję. Jeśli ma się taki dar, to nie trzeba niczego poza działaniem, ponieważ to owa pasja prowadzi człowieka prawie bez jego udziału. Wspomniał Pan Bransona – co on ma takiego wyjątkowego? Pytam o to dlatego, że musi mieć cechy dobrego biznesmena, a te cechy, to właśnie sekrety, których dla naszych czytelników poszukuję. – wszystko (uśmiech). Po pierwsze umie i lubi słuchać ludzi. Poznałem go wiele lat temu, kiedy rządził wytwórnią płytową “Virgin” – słuchał nawet mnie, choć rozmawialiśmy przez tłumacza, bo wtedy znałem trzy słowa po angielsku. To jest typ człowieka, który bawi się tym co robi i nie myśląc specjalnie o zyskach – zarabia jakby “po drodze”. Wtedy, kiedy go poznałem – nie miał najmniejszego pojęcia o muzyce, a mimo to (dzięki dobrym doradcom) zarobił na tym pierwszy milion funtów. Ma w sobie coś z “niewinności” dziecka, czyli cechę, którą najbardziej lubię w ludziach. Jest też bystry, zabawny, uczciwy i odważny. Oczywiście, że nie wszystkie jego pomysły były właściwe, ale szybko rozumiał, że dany pomysł jest kiepski i w czas wycofywał się z niego bez żalu i rozpaczania. Następną jego cechą jest wizja. To człowiek, który na wczesnym bardzo etapie widzi już zakończony sukcesem projekt. Są tacy ludzie, którzy czerpią wiedzę, natchnienie (nie wiem jak to nazwać) bezpośrednio “Stamtąd” Wielu z nas popełnia ten błąd, że nie wierzy w to “stamtąd” mówiąc, że coś, co jest nienaukowe, coś, czego nie można zobaczyć – to bzdura i zabobon. Jednak rzeczywistość przeczy temu. Nie chcę się tu wdawać w tego rodzaju dysputy więc powiem tylko...

Czytaj więcej

Polski milioner zdradza sekrety – część 1

Polski milioner zdradza sekrety – część 1

Z raportu “Global Wealth Report” wynika, że za 5 lat w Polsce będzie 78 tysięcy milionerów. Z mojej zaś wiedzy wynika, że znakomita większość z nich stara się być anonimowa – dlaczego tak jest? – nie wiem. Być może dlatego, że większość naszych milionerów – przynajmniej wiekowo – pochodzi z czasów, w których bycie tylko bogatym było bardzo podejrzane, a bycie milionerem niemożliwe. Jednak to właśnie te (dość mroczne) czasy są kolebką dzisiejszych milionerów. Od siedmiu miesięcy zabiegałem o wywiad z jednym z nich. Dzisiaj mogę Państwu obiecać, że wywiad jest już gotowy, a pierwszą część ( jeszcze nie wiem ile ich będzie) mam właśnie przyjemność Państwu zaprezentować. Jest to premiera podwójna, bowiem jest to mój pierwszy poważny wywiad w życiu oraz pierwszy wywiad – na który wyraził zgodę mój rozmówca. Będziemy mówić o przekrętach, bogactwie, Bogu, o dobrych hotelach i samochodach, giełdzie, foreksie oraz oczywiście o pieniądzach. Wywiad jest prawie skończony – brak mi jedynie dobrych porad dla osób, które dopiero zamierzają milionerami zostać, ale mam obiecane, że je otrzymam, więc – jak mawiają w telewizji – zostańcie Państwo z nami. Zacznę od pytania, które jest obiegowym twierdzeniem. Czy pierwszy milion trzeba ukraść? – Oczywiście, że nie, co jednak nie znaczy, że czasami się tak nie działo. Musimy też pamiętać, że w latach siedemdziesiątych okradanie rządu było “dobrze widziane” Przekonanie to wyraźnie nasiliło się, kiedy od J.Urabana dowiedzieliśmy się, że “rząd sam się wyżywi” – ale to już inna historia. Zanim dojdziemy do czasów J.Urbana – proszę nam powiedzieć jak Pan zaczynał? i czy czuje się Pan bogaty? – czuję się bardzo bogatym, choć zdaję sobie sprawę, że wśród prawdziwych milionerów jestem zaledwie średnio zamożny. – zaczynałem jako robotnik (tokarz) w pewnej fabryce. Nie bardzo mi się podobała ta praca, bo trzeba było wcześnie wstawać, a kiedy oberwałem żarzącym się odłamkiem metalu w twarz (blisko oka), to przestała mi się zupełnie podobać. Przestała mi się podobać tak dalece, że następnego dnia nie poszedłem do niej i tak już pozostało do dzisiaj. No ale z czegoś trzeba było żyć? – Owszem. Po tygodniu poszedłem do nowej pracy – tym razem do “prywatnego fabrykanta” (czyli rzemieślnika), który produkował buty. Ten szybko się na mnie poznał i po trzech dniach pracy zabrał mnie z hali produkcyjnej (cieszyłem się z tego, bo tam bardzo śmierdziało klejem) do swojego biura, a po roku zostałem jego wspólnikiem. Tam poznałem pierwsze “przekręty”. Na czym one polegały? – na sprzedaży “BZ” (bez rachunku). Rzecz polegała na tym, że powiedzmy 1 stycznia dostarczaliśmy 1000 par butów do jakiegoś sklepu. Sklep otrzymywał towar i rachunek, a my pieniądze. Ale następna dostawa – powiedzmy w lutym – była już na 900 par butów. Tym razem również sklep otrzymywał towar i rachunek ale wieczorem…. rachunek szedł do pieca ( u nas i w sklepie) i tym sposobem my otrzymaliśmy zapłatę za 900 par butów, których teoretycznie “nie sprzedaliśmy, ani nie wyprodukowaliśmy”. Natomiast sklep sprzedawał te buty jako te, które zakupił w styczniu. Takim sposobem 900 par butów stało się czarnym towarem, a zarobione przez nas i sklepikarza pieniądze – czarnymi pieniędzmi. I tak to trwało niemal cały rok. Po zakończeniu roku odbywał się remanent z którego wynikało, że sklep sprzedał przez ten rok 970 par butów – sprzedając ich w rzeczywistości kilka lub kilkanaście tysięcy. Praktyka ta była tak powszechna, że mogę śmiało powiedzieć, iż stosowało ją 90% producentów i sklepikarzy. Jak się Pan z tym czuł? – kiedy liczyłem zarobione pieniądze to dobrze, ale coś w sercu mówiło mi, że tak być nie powinno. Nie dlatego, że oszukiwaliśmy Urząd Skarbowy (bo ten też nas okradał) ale dlatego, że słowa...

Czytaj więcej

10-lecie Euro Millions – 100 000 000 EURO – Gwarantowana wygrana !

10-lecie Euro Millions – 100 000 000 EURO – Gwarantowana wygrana !

W dniu 7 marca 2014 gwarantowana pula na wygrane 1 stopnia w Euro Millions wyniesie 100 milionów Euro. Grających teraz – prosimy aby pamiętali o przestawieniu daty losowania na 7 marca ! Szczególnie Paniom – życzymy tej wielkiej wygranej. WYBIERZ GRĘ, WYPEŁNIJ KUPON, WYGRAJ I DOŁĄCZ DO NAS. (czas do zakończenia przyjmowania zakładów podany jest na kuponie poniżej). Pamiętaj, że tylko pierwszy depozyt jest premiowany (Twoja wpłata zostanie podwojona, pod warunkiem, że depozyt wpłacisz w dniu...

Czytaj więcej