Posts made in Luty, 2014

Złoto

Złoto

Pomimo, że jak twierdzą guru finansów ( Warren Buffett, George Soros i John Paulson ) złoto jest obecnie w trendzie spadkowym, to zainteresowanie tym kruszcem było, jest i będzie zawsze. Co takiego ma w sobie ten ciężki pierwiastek i skąd się wziął na naszej planecie? Ano ma w sobie to, że jest dość rzadko występującym metalem, że jest niezwykle kowalny, że błyszczący i że nie ulega korozji. Szacuje się, że wydobyto go ponad 170 tyś ton. Oczywiście mówimy o złocie, które wydobyto od czasów w których to wydobycie jest liczone. Więc jeśli doliczymy złoto wydobyte wcześniej i to wydobyte “nielegalnie” – to wyjdzie pewnie jeszcze raz tyle. Słowo “nielegalnie” wziąłem w cudzysłów z premedytacją, ponieważ nie bardzo wiem dlaczego Rządy różnych krajów, roszczą sobie prawa do własności tego co, jest własnością każdego z nas. Wracając jednak do samego złota należy tu jeszcze wspomnieć o jego pochodzeniu. Teorii ( jak we wszystkim) jest wiele. Najbardziej “obowiązująca” teza jest taka, że przybyło tu w trakcie wybuchów supernowych, ale z pewnością za 100 lat będziemy mieli “nową teorię”. Dotyczy to również innego szlachetnego metalu, którym jest platyna. Co ciekawe, najbardziej “podkładała się” pod te wybuchy Republika Południowej Afryki, ponieważ stamtąd pochodzi niemal połowa wydobytego złota. Jeśli zaś chodzi o zastosowanie tego kruszcu to trudno znaleźć dziedzinę ludzkiej działalności, w której złoto nie występuje. Warto jedynie tu nadmienić, że złoto – chemicznie rzecz biorąc – jest obojętne w organizmie ludzkim i nie ma smaku – choć ma zastosowanie. Ma też inną zaletę, nie można go dodrukować, ale i z tym poradzili sobie “wielcy” tego świata – ponieważ obecnie niemal nie istnieje gospodarka oparta na zabezpieczeniu waluty złotem. Tak więc waluta sobie, a złoto sobie. Ponieważ inwestowanie w złoto – moim zdaniem – oparte jest na strachu (lęk przed utratą wartości) nie polecam tego typu inwestycji – natomiast bardzo zachęcam do tworzenia kolekcji samorodków złota. Kolekcja taka nie tylko posiada wartość materialną, ale i estetyczną, zdrowotną i “magiczną”. Dzisiaj chciałbym się skupić na tej ostatniej zalecie. Pierwsza – znana nam – złota biżuteria pojawia się już 300 lat p.n.e. Wtedy i później biżuteria nie służyła głównie ozdobie jak w obecnych czasach. Ludzie ( instynktownie ) wyczuwali, że “coś” w tym metalu jest, dlatego tworzono z nich głównie amulety (biżuterię), które chroniły ich przed “złem” lub sprzyjały dobrym doświadczeniom. Dzisiaj wiemy już, że złoto jonizuje powietrze chroniąc nas, między innymi, przed szkodliwym promieniowaniem ( np. promieniowanie alfa). W późnych latach 70 tych, niejaki David Hudson z Arizony znalazł złoża “Białego złota”. Biały proszek złota został przetestowany na różne sposoby i w rezultacie tych badań znaleziono w nim następujące składniki: – złoto = 94 ppm – srebro = 178 ppm – żelazo = 24 ppm – rodhium = 15 ppm – platyna = 78 ppm – chrom = 225 ppm W trakcie dalszych badań stwierdzono, że ów “biały proszek złota” – posiada właściwości podnoszące wibracje człowieka, wnosi w jego ciało harmonię, łączy z wibracjami Uniwersum, a także przywraca młodość, witalność i umożliwia błyskawiczne wyrażanie myśli. Obecnie jest niemal pewne, że złoto pomaga w rozprzestrzenianiu się emitowanego przez każdego z nas światła i stymuluje działanie szyszynki, która odpowiada za nasz “kontakt ze Wszechświatem” Można więc w wielkim skrócie powiedzieć, że obecność złota działa pozytywnie na nasz rozwój. Znam co najmniej kilku milionerów, którym te fakty są znane i stosowanie ich – przynosi im namacalne korzyści. Zresztą jest to zgodne z zasadą “Podobne przyciąga podobne” Dlatego bardzo zachęcam naszych milionerów oraz osoby pretendujące do bycia milionerami do zrobienia sobie prezentu – w postaci kilku samorodków złota. Takie samorodki najlepiej rozmieścić jest w pokoju, w którym rzadko przebywają inni...

Czytaj więcej

Żeby luksus nie był made in China…

Żeby luksus nie był made in China…

Jak ustrzec się przed produktami quasi-luksusowymi? Czy rzeczywiście najlepiej wybierać znane firmy? Cena, jakość, staż marki, wygląd. Tym najczęściej kierujemy się, gdy szukamy dla siebie produktu z tzw. górnej półki. Według badań przeprowadzonych przez Forbes’a za najlepsze jakościowo uważamy ubrania Armani, Versace, Dior i Chanel. Za najbardziej luksusowe samochody Polacy uważają modele Rolls-Royce, Maybach, Bentley oraz Lamborghini. Gdy mowa o produktach czy usługach znanych, najlepszych w swoich branżach firm w zasadzie nie mamy się czego obawiać. Cenieni producenci zawodzą nas niezwykle rzadko, a gdy zdarzy się im wpadka – nie ma najmniejszych problemów z wymianą produktu. Czy to oznacza, że nie powinniśmy kupować produktów małych czy początkujących przedsiębiorców? Wręcz przeciwnie! Mniejsze firmy mogą zaoferować nam świeżość i innowacyjność, której brakuje czasem koncernom. Możemy otrzymać produkt lepiej spersonalizowany i bardziej „dopieszczony”. W tym przypadku musimy jednak być ostrożniejsi. Przede wszystkim powinniśmy sprawdzić samego przedsiębiorcę – dostępność jego danych kontaktowych, adres siedziby, stronę internetową. Później wypadałoby upewnić się czy dany produkt lub usługa rzeczywiście są luksusowe. Sprawdzenie kraju pochodzenia, ewentualnych certyfikatów jakości oraz długości gwarancji powinno nas uchronić przez niezadawalającym zakupem. Nie dajmy się nabrać na niezwykle niskie ceny, niebywałe promocje i „ostatnie sztuki” – prawdziwe dobra luksusowe nie potrzebują takich form sprzedaży. Znane marki kuszą nas wieloletnią tradycją, prestiżem i gwarancjami najwyższej jakości. Nie oznacza to, że pomniejsi lub rodzimi przedsiębiorcy nie są w stanie zapewnić komfortu i luksusu na co najmniej tym samym poziomie. Przy okazji najbliższych zakupów daj szansę wcześniej nieznanej firmie, która jednak spełnia wszystkie Twoje wymagania. Kompletując outfit na wieczorne przyjęcie zaufaj młodemu projektantowi. Zamiast wyśmienitego porto zawsze z tej samej winnicy czy bursztynowej whisky z Tennessee wybierz alkohol z małej, rodzinnej wytwórni osadzonej na stokach słonecznej Andaluzji. Możesz być naprawdę pozytywnie zaskoczony. Amadeusz Borkowski WYBIERZ GRĘ, WYPEŁNIJ KUPON, WYGRAJ I DOŁĄCZ DO NAS. (czas do zakończenia przyjmowania zakładów podany jest na kuponie poniżej). Pamiętaj, że tylko pierwszy depozyt jest premiowany (Twoja wpłata zostanie podwojona, pod warunkiem, że depozyt wpłacisz w dniu...

Czytaj więcej

Burdż Chalifa

Burdż Chalifa

Chcesz poczuć się jak w niebie? Bujając w obłokach? Burdż Chalifa spełni te marzenia ! Mierzący 828 metrów dubajski wieżowiec “Burdż Chalifa” jest najwyższym budynkiem świata. Tytuł ten odebrał 21 lipca 2007 budynkowi znajdującemu się na Tajwanie, znanemu jako “Taipei 101”, który ma 509,2 metrów. Budowa trwała od 21 września 2004 i zakończyła się 16 sierpnia 2009 roku. Wysokość budowli to cztery Pałace Kultury i Nauki ustawione jeden na drugim. Budynek posiada 163 piętra użytkowe. Koszt budowy to 1,5 miliarda dolarów. Ciekawostką jest fakt, że początkowo Burdż Chalifa miał mieć wysokość około 560 metrów. Niedługo potem firma Skidmore, Owings and Merrill nadała budynkowi obecny kształt i wygląd, podnosząc jego wysokość do 650, a później do 705 metrów. Ostatecznie stanęło na 828 metrach.Czyż nie cudownie byłoby móc spojrzeć na świat z niebios ? Bo taką przecież daje nam możliwość Burdż Chalifa. Ogólny wygląd Burdż Chalifa jest nawiązaniem do kwiatu pustyni oraz architektury islamu. Widoki jakie nam gwarantuje są piękne, a klimat niepowtarzalny. Wieżowiec składa się z centralnego rdzenia oraz 3 “ramion” – w miarę wzrostu wysokości wieżowca, poszczególne “ramiona” są coraz mniejsze, co nadaje mu smukłości i niezbędnej aerodynamiki. Można by rzec, że to połączenie luksusu, natury i magii. Konstruktorzy budynku mogą pochwalić się ponad tysiącem apartamentów, 37 piętrami biur i 160 pokojami hotelowymi zaprojektowanymi przez Armaniego. W imponującym wieżowcu znajdują się takie cuda jak najwyżej na świecie położony basen (76 piętro) i meczet (158 piętro). Czego możemy się spodziewać? I kto powinien tu zajrzeć? Milionerzy. Zdecydowanie. Być na najwyższym budynku świata – to brzmi conajmniej zachęcająco. Na pobyt w tutejszym hotelu mogą sobie pozwolić niestety tylko ci najzamożniejsi z nas. Hotel ma 25 000 mkw. powierzchni (dziedziniec, parter oraz piętra od 1. do 8. oraz 38. i 39.), dysponuje 160 pokojami, 8 restauracjami, luksusową lożą, i ekskluzywnym salonem Armaniego SPA. Oczywiście salon dysponuje gabinetem odnowy, apartamentami termalnymi, centrum fitness oraz zewnętrznym basenem. W hotelu znajdziemy także salon ze słodyczami, Armani Fiori – kwiaciarnię i Armani Galeria – salon z akcesoriami modowymi. Czyż to niewystarczająco, by dać się skusić? Zachęcamy zatem naszych milionerów do wizyty w tym niepowtarzalnym hotelu – pozwólmy, by nasze myśli znalazły ujście wśród chmur, dając się ponieść tej niezapomnianej chwili. Milena Zajkowska WYBIERZ GRĘ, WYPEŁNIJ KUPON, WYGRAJ I DOŁĄCZ DO NAS . Pamiętaj, że tylko pierwszy depozyt jest premiowany (Twoja wpłata zostanie podwojona jeśli rejestracja i wpłata nastąpią tego samego...

Czytaj więcej

Co światu dał Kempinski?

Co światu dał Kempinski?

Co światu dał Kempinski? Kempinski to jedna z najstarszych sieci hotelowych w Europie. Jeśli zależy Ci na luksusie, znakomitej obsłudze i pięknych wnętrzach, będzie to sieć idealna zarówno do pobytu biznesowego, jak i czysto wypoczynkowego. Do celów biznesowych można śmiało polecić jeden z najstarszych obiektów – pięciogwiazdkowy Adlon w Berlinie. Słynny przede wszystkim z dogodnej i prestiżowej lokalizacji – nieopodal Bramy Brandenburskiej, ułatwiającej dostęp do głównych atrakcji miasta. Hotel może pochwalić się doskonałą kuchnią (restauracja ma dwie gwiazdki Michelin’a), słynącą ze specjałów z dziczyzny. Wnętrze hotelu – eleganckie i wytworne, będzie stanowiło znakomite tło dla biznesowego spotkania, po którym można wypocząć w jednym z ponad 300 apartamentów i pokoi. Hotel utrzymany jest w wykwintnym i luksusowym stylu, nie brakuje w nim antyków i neoklasycystycznych elementów widocznych zarówno w marmurowych łazienkach, jak i na krytym basenie. Do dyspozycji gości jest także rozbudowane zaplecze sportowe i rekreacyjne – pływalnia, siłownia oraz spa oferujące zabiegi ajurwedyjskie. Osobną kwestią jest obsługa – gościnność i profesjonalizm personelu u Kempinskiego stanowi wizytówkę marki. Inny temat to Kempinski Seychelles Resort, położony na największej wyspie archipelagu – Mahe. Może sprawia to lokalizacja – rajskie Seszele, ale obiekt ten wydaje się być wspaniałym i wymarzonym miejscem na wypoczynek. Luksus pośrodku raju – tak w ogromnym skrócie można oddać to miejsce. Hotel przy plaży, z elegancko ale bez przesady i zadęcia urządzone pokoje zapewniające prywatność i swobodę. Można wybrać pokój z widokiem na Ocean Indyjski, pokoje z podwyższeniami zapewniają niezapomniane widoki i cowieczorne koncerty oceanu. Dopełnieniem szczęścia będą atrakcje oferowane przez najwyższej jakości spa. I kuchnia kreolska, prosta ale pyszna, oparta na owocach morza i rybach, warzywach, owocach tropikalnych. Zdrowa i niezapomniana – miks wpływów francuskich, afrykańskich, chińskich i hinduskich. Świetna obsługa, trzymająca poziom Kempinskiego. Miejsce wpisuje się doskonale w egzotyczny klimat Seszeli i jest jednym z prawdziwie luksusowe i najbardziej ekskluzywnych hoteli na świecie, które spełniają najwyższe standardy obsługi i świadczonych usług. Zresztą co tutaj pisać – niech zdjęcia przemówią same za siebie! Przyjemność dla lottomilionera – w zależności od lokalizacji od 15 tys. euro za noc. Łucja Kydryńska WYBIERZ GRĘ, WYPEŁNIJ KUPON, WYGRAJ I DOŁĄCZ DO NAS . Pamiętaj, że tylko pierwszy depozyt jest premiowany (Twoja wpłata zostanie podwojona jeśli rejestracja i wpłata nastąpią tego samego...

Czytaj więcej

Prywatna wyspa – Mustique

Prywatna wyspa – Mustique

Mustique to niewielka prywatna wyspa na Karaibach należąca do Małych Antyli, która jest częścią państwa Saint Vincent. Na stałe mieszka tam 500 osób, ale wyspa pęcznieje w miesiącach zimowych, kiedy bogaci Europejczycy i Amerykanie przybywają do tej tropikalnej oazy, aby uciec od zimna. Wiele znanych osób posiada tam swoje domy, a jedną z nich jest znany piosenkarz i kompozytor David Bowie, którego zdjęcia zamieszczamy poniżej. Mustique – to mieszanka luksusu, elegancji i prostego stylu życia. Na wyspie jest około 100 willi oraz 9 dziewiczych plaż otoczonych przez rafy koralowe, ciekawostką jest, że znaki drogowe są tam ręcznie malowane. To znakomite miejsce do nurkowania, gry w tenisa i objadania się w światowej sławy “Basil’s Beach Bar” Co przyciąga tam takie sławy jak Jennifer Lopez , Mick Jagger, Kate Middleton, a nawet samą Królową Elżbietę II, która gościła tam wraz z Księciem Filipem ? – nie wiem, ale być może to owa surowość i luksus w jednym? W każdym razie zachęcamy naszych milionerów do wizyty na tej pięknej wyspie.  Zapraszamy również  tych z Państwa, którym “luksusowa prostota” dodaje sił i energii. Do dyspozycji gości są tam dwa hotele oraz kilka willi. Szczególnie polecam “Cotton House” oraz “Firefly Mustique” Autor Wszystkie prawa zastrzeżone. WYBIERZ GRĘ, WYPEŁNIJ KUPON, WYGRAJ I DOŁĄCZ DO NAS . Pamiętaj, że tylko pierwszy depozyt jest premiowany (Twoja wpłata zostanie podwojona jeśli rejestracja i wpłata nastąpią tego samego...

Czytaj więcej

Hotel President Wilson, Geneva

Hotel President Wilson, Geneva

Część wygranej warto zdeponować w którymś z Szwajcarskich Banków. Oczywiście warto się tam zatrzymać na kilka dni. Polecamy bardzo miły i dość elegancki Hotel  “President Wilson”  na Quai Wilson 47 w Genevie. Cena apartamentu na trzy dni wynosi 12 000 CHF ( sporo, ale nie dla zwycięzcy w LOTTO). To co tam lubię to jedzenie, piękne widoki oraz aparatura nagłaśniająca firmy  Bang & Olufsen.  Sam Hotel położony jest nad brzegiem Jeziora Genewskiego i w pobliżu Starego Miasta.  Obsługa wspaniała, a serwowane wszędzie słynne szwajcarskie czekoladki dodają smaku nie tylko podniebieniu  ale i życiu.     Wybierz grę i wypełnij...

Czytaj więcej

Miłość i osądzanie

Miłość i osądzanie

Na temat miłości znam kilka trafnych – moim zdaniem – powiedzonek, rozważmy dwa z nich: a. miłość jest ślepa b. trafiła mnie jak grom z jasnego nieba Aby móc dalej się porozumiewać – przyjmijmy jedno za pewnik – miłość jak wszystko inne we wszechświecie jest energią, a energia grasująca po wszechświecie jest inteligentna. Aby poprzeć pierwsze powiedzonko, możemy przyrównać miłość do iskry, która wydobywając się z ogniska rozpryskuje się małymi iskierkami gdzie i na kogo popadnie. Iskierki są ślepe – nie wybierają, dlatego jedna spada na sucha trawę powodując pożar, druga wpada do kałuży w której umiera, a jeszcze inna frunie w górę aby nikogo nie dotknąć, choć najczęściej nas jednak dotyka. Drugie powiedzonko również sugeruje, że miłość ( jak grom ) jest ślepa, ale również to, że pochodzi “z nieba”, że spada na nas i że to nie my ją tworzymy. Wynika z tego, że raczej jesteśmy jej “ofiarami” lub “wybrańcami”. Miłość nie rozróżnia wieku, płci, narodowości, preferencji religijnych czy seksualnych, ani żadnych innych tworów ( czytaj osądów ) wymyślonych przez ludzi ( gruby, wysoki, głupi, biedny, piękny, kulturalny, nabożny, etc. ) – zdarza się i już. Jest jak promienie słońca, które ogrzewają wszystkich znajdujących się w ich polu działania; jest jak drzewo, które daje cień każdemu kto pod nim usiądzie. Wszystkie przypadki działania miłości da się opisać – no może poza małymi dziećmi, które nie potrafią jeszcze jej wyrazić, bądź to tylko my nie potrafimy tego działania odczytać – ale z pewnością ich również nie omija. Istnieje też pogląd, że miłość to wyłącznie proces chemiczny, który zachodzi w ciele i nie ma nic wspólnego z uczuciami, energią czy Bogiem. Niestety pogląd ten jak wiele innych myli przyczynę ze skutkiem. Owszem, zachodzi proces chemiczny w ciele ale to jest skutek, a nie przyczyna. Jest tak, ponieważ odwrotność nie spowoduje miłości. Inaczej mówiąc – nawet gdyby taki proces chemiczny udało się wywołać w człowieku, to jego skutkiem i tak nie będzie miłość. Aby to twierdzenie było bardziej przystępne podam inny przykład. Wyobraźmy sobie, że drogą idzie człowiek, który niesie ….powiedzmy dzban. Dzban jest na tyle duży, że musi być trzymany obiema rękoma. Nagle, ów człowiek widzi na drodze piękną złotą monetę, a ponieważ lubi złote monety, puszcza dzban aby podnieść tę ślicznotkę. Co z tego wynika? – a no to, że puszczenie dzbana było skutkiem ujrzenia monety, a nie odwrotnie. Noszenie i puszczanie dzbana nie spowoduje znalezienia złotej monety tak samo, jak proces chemiczny zachodzący w ciele nie spowoduje pojawienia się w naszym sercu miłości. Mówię tu o tym dlatego, aby wykazać, że miłość jest darem od Boga ( to dla wierzących w Boga) lub darem natury ( dla niewierzących ). Ponieważ sam zaliczam się do tych pierwszych, będę o tym pisał z punktu widzenia osoby wierzącej choć nie religijnej. Wracając do tematu tych rozważań – co by było, gdybyśmy przestali się wzajemnie osądzać? – powiedzmy, że w bardzo okrojonej wersji, która dotyczyłaby wyłącznie tematu tych rozważań – czyli miłości. Na pytanie – czy miłość jest piękna? większość z nas zapewne odpowie, “tak”. Na pytanie – czy zbrodnia, przemoc, manipulacja, gwałt na drugim jest brzydka? znowu większość odpowie, “tak”. Dlaczego więc postępujemy inaczej ? Dlatego, że mamy “przymus” osądzania; dlatego, że jeśli znajdzie się osoba, miejsce, cokolwiek z czym się nie zgadzamy – zaraz to zaczynamy atakować, odmawiać im racji bądź w najlżejszym wydaniu – ośmieszać. Jeśli jakiś pogląd różni się od tego, co (często chwilowo) wydaje nam się za słuszne – odrzucamy go, reagując złością i inwektywami. Słuszne jest jedynie to, z czym się zgadzamy – koniec, kropka ! Nie jest tak dlatego, że jesteśmy głupi lub źli,...

Czytaj więcej

Walentynki na Moorea

Walentynki na Moorea

Walentynki na Moorea ( Polinezja Francuska) to może być niezapomniana i wielce romantyczna podróż. Ta bajeczna wyspa położona jest zaledwie kilka minut samolotem lub około 30 minut katamaranem z największej wyspy Tahiti. Wokół Moorea jest mnóstwo płytkich lagun, a na samej wyspie znajdują się bardzo dobre hotele umieszczone zazwyczaj w ogrodach hibiskusa. Znajdziecie tam Państwo wszystko: wodospady, góry, piękne białe plaże, bujną tropikalną roślinność i rajskie ptaki. Jeśli idzie o hotele, to polecam szczególnie: InterContinental Moorea Resort & Spa, Sofitel Moorea la Ora Beach Resort ( piękna laguna i widok na wyspę Tahiti), Legends Resort Moorea ( 17 akrowy ogród z drzewami owocowymi). Dla Pań – szczególnie interesujący może być kosmetyk “MONOI“, z którego produkcji słynie ta wyspa. Monoi produkowany jest tam z oleju kokosowego i wyciągu z egzotycznej rośliny Tiare. Stosowanie tego kosmetyku zapewnia skórze i włosom młody i pełen blasku wygląd. Natomiast jeśli jeszcze uda się Państwu uczestniczyć w znanym tam rytuale (dość trudne do załatwienia) zwanym “Mana” – to będziecie szczęśliwcami. Godnym polecenia jest również Delfinarium, gdzie można nie tylko oglądać popisy Delfinów, ale również z nimi popływać. Jednym słowem miejsce jest magiczne i znakomicie nadaje się na prezent...

Czytaj więcej

Jak odlecieć z dziewicą?

Jak odlecieć z dziewicą?

Jak odlecieć z dziewicą? Według sondaży badających opinię publiczną – zarówno w Polsce jak i na świecie – jest to jedno z najczęściej wymienianych przez ludzi marzeń. Osoby, które ogarnęło niezwyciężone pragnienie bycia tymi „pierwszymi” stanowią już tak potężną grupę, że prawdopodobnie niemożliwym byłoby policzenie ich. Jednak nie każdy może sobie na to pozwolić. Spełnienie tego wyjątkowego pragnienia chce umożliwić ekscentryczny miliarder – Richard Branson, założyciel Virgin Group oraz Virgin Galactic. Oficjalnie mowi się, że na „Lot z Dziewicą” chętnych jest już ponad 600 osób. Firma Virgin Galactic, która na kalifornijskiej pustyni stara się wyprzedzić swoją epokę, chce stworzyć możliwość komercyjnych, załogowych lotów w przestrzeń kosmiczną. Jest to oferta skierowana do najbogatszych ludzi na świecie, którzy chcą przeżyć największą przygodę swojego życia. Na swojej oficjalnej stronie internetowej firma informuje, że już od 2005 roku składane są zamówienia. Koszt takiej podróży to 250 000 dolarów amerykańkskich. Najczęściej mówi się o podróży gwiazd filmowych, takich jak Tom Hanks czy Brad Pitt, ale w kosmos na pewno polecą też politycy, biznesmeni i inne osoby, które oprócz uciech „ziemnskich” chcą też doświadczyć czegoś jeszcze bardziej niezwykłego. W czasie lotu pasażerowie przez kilka minut będą znajdować się w stanie nieważkości. Firma Bransona nie jest jedyną, która marzy o tym, by komercyjnie wynosić ludzi w przestrzeń kosmiczną, do takich należy też m.in. europejska SHIPinSPACE czy XCOR Aeroplane. Jednak to Virgin Galactic jest obecnie najbliżej spełnienia tych niecodziennych marzeń. Richard Branson zapowiada, że pierwsze loty mają odbyć się jeszcze w 2014 roku. 2 tygodnie temu firma ogłosiła, że pomyślne testy przeszły nowe silniki rakietowe na paliwo ciekłe. Wielkie marzenia, do spełnienia których dąży firma nie są jednak dla wszystkich. Oficjalne „nie” usłyszeli ostatnio milionerzy z Chin. Amerykańskie prawo od czasów Zimnej Wojny stanowi, że obywatele Korei Północnej, Iranu i Chin nie mogą mieć styczności z amerykańskimi technologiami militarnymi, a takie właśnie zostały wykorzystane przez Virgin Galactic. Biorąc pod uwagę, że oficjalne statystyki mówią o coraz większej liczbie chińskich milionerów, komercyjne loty w kosmos stają się jeszcze bardziej elitarne i pożądane. Patrząc na poniższe zdjęcia zaczynamy zdawać sobie sprawę, dlaczego właśnie taką elitarną i niezwykłą możliwość mają przed sobą przyszli kosmonauci. Nasze pożądanie może wzrosnąć, gdy zdamy sobie sprawę, że od wstąpienia do tego elitarnego grona może nas dzielić całkiem niewiele… Amadeusz Szmigiel WYBIERZ GRĘ, WYPEŁNIJ KUPON, WYGRAJ I DOŁĄCZ DO NAS. (czas do zakończenia przyjmowania zakładów podany jest na kuponie poniżej). Pamiętaj, że tylko pierwszy depozyt jest premiowany (Twoja wpłata zostanie podwojona, pod warunkiem, że depozyt wpłacisz w dniu...

Czytaj więcej

Luksus zaklęty w biżuterii – Cartier

Luksus zaklęty w biżuterii – Cartier

Cartier – jedna z najsłynniejszych i najstarszych firm jubilerskich znana jest przede wszystkim z drogocennej, ponadczasowej biżuterii o oryginalnym, nowatorskim wzornictwie. Od ponad wieku dostarcza biżuterię koronowanym głowom, gwiazdom kina i oczywiście milionerom. Cartier jako pierwszy pojawił się na słynnym Rue de la Paix w Paryżu, gdzie do dzisiaj znajdują się sklepy z luksusową biżuterią i zegarkami. Na rynkach azjatyckich i Europy Wschodniej to właśnie nowo powstający sklep Cartiera nadaje miejscu charakter ekskluzywny i przyciąga kolejnych inwestorów. Można śmiało stwierdzić, że pozostali jubilerzy tylko podążają za Cartierem. Założycielem marki był Louis Francois Cartier, który dzięki swojej pracowitości i talentowi z szeregowego pracownika stał się szybko właścicielem butiku. Po jego śmierci firmą kierowali jego potomkowie, którzy z powodzeniem rozwinęli rodzinny biznes. Pierwszy zagraniczny butik Cartiera otwarto w 1902 roku w Londynie, następny w Nowym Jorku. Firma pozostała w rękach klanu Cartierów przez trzy pokolenia. Po II wojnie światowej marka przeszła szereg przemian i otworzyła się na nowe dziedziny, odpowiadając na zapotrzebowania klientów. Firma przez lata zmieniała właścicieli, wciąż zachowując swój unikalny charakter i pozycję lidera wśród producentów towarów luksusowych. Do klientów Cartiera zawsze należeli przedstawiciele elit – początkowo królowie i najbogatsza szlachta. W pierwszej połowie XX wieku rodzinna firma stała się oficjalnym dostawcą biżuterii dla dworów królewskich w Anglii, Portugalii, Grecji, Monako, Rosji. Klejnoty sygnowane nazwiskiem Cartier uwielbiały sławy kina, mody i sceny – Brigitte Bardot, Yves Saint Lauren, Christian Dior. Wiele z nich przeszło też do historii kina i kultury popularnej. Firma skupia się przede wszystkim na biżuterii i zegarkach, ale w swoich kolekcjach posiada również tak zwany miękki luksus (torby i drobne akcesoria). Braciom Cartier pewnie nie śniło się nawet, że ich nazwiskiem sygnowane będą zapalniczki czy flakony perfum. Trzeba zaznaczyć, że na niektóre wyroby Cartiera są długoterminowe zapisy. Cartier znany jest z indywidualnego traktowania swojej klienteli. Jako jeden z pierwszych wprowadził programy lojalnościowe dla wybranych klientów, sezonowe wyprzedaże oraz regularne zmiany wystroju misternych witryn swojego sklepu. Jednakże sukces tej jakże długiej tradycji to przede wszystkim ciężka praca znakomitych rzemieślników, którzy nie bez przyczyny szczycą się swoim pionierstwem w branży. W projektach Cartiera zawsze widać wizjonerstwo i oryginalność. Wystarczy wspomnieć, iż jeden z protoplastów założyciela marki – Louis Cartier – jako pierwszy zaprojektował zegarek na rękę. Zrobił to specjalnie dla swojego przyjaciela pilota, Alberto Santos-Dumonta, który nie chciał puszczać sterów podczas lotu, by sprawdzić godzinę na kieszonkowym zegarku. Stąd nazwa popularnego modelu – „Santos-Dumont”. Na konto Cartiera należy również zapisać wprowadzenie do masowej produkcji automatycznej bransoletki, otwieranej i zamykanej pod naciskiem palca. Dziś mało kto pamięta, że ten opatentowany w 1909 roku pomysł przez wiele lat był zarezerwowany tylko dla projektów Cartiera. Podobnie jak charakterystyczny deseń pantery na paskach zegarków, będący połączeniem diamentów z kamieniami onyksu, które przypominały skórę drapieżnika. Wiele patentów i pomysłów Cartiera weszło do kanonu dóbr luksusowych. Kiedy w 1917 roku wojska brytyjskie po raz pierwszy użyły czołgów, Cartierowie zaproponowali zegarek kształtem przypominający wóz opancerzony. Podobnie szybko zareagowali, gdy za sprawą odkrycia grobowca Tutenchamona świat zafascynował się starożytnym Egiptem – wypuścili na rynek drogocenną biżuterię zdobioną hieroglifami i skarabeuszami. Warto także wspomnieć o bransoletce Cartier Love, cieszącej się mianem kultowej od 1969 roku. Ten klasyczny wzór, kształtem przypominający pas cnoty, jest w sprzedaży od przeszło 40 lat i nadal cieszy się niesłabnącym powodzeniem. Jeśli chcesz mieć coś niepowtarzalnego, ekskluzywnego i po prostu pięknego, co będzie cieszyć oko, z pewnością znajdziesz to u Cartiera. Takie zakupy polecam przede wszystkim lotto milionerom, pragnącym obdarować ukochaną kobietę. Łucja Kydryńska WYBIERZ GRĘ, WYPEŁNIJ KUPON, WYGRAJ I DOŁĄCZ DO NAS. (czas do zakończenia przyjmowania zakładów podany jest na kuponie poniżej). Pamiętaj, że tylko pierwszy depozyt jest premiowany (Twoja wpłata zostanie...

Czytaj więcej

Gdy wyginą milionerzy

Gdy wyginą milionerzy

Kiedy ostatni wróbel straci naszą sympatię – zginie. Nie będzie już wróbli, bo przestaną nam być potrzebne. Tak było już z dinozaurami, cywilizacjami, kontynentami, itd.. Wszystko na świecie istnieje tak długo, jak długo jest potrzebne choć jednemu człowiekowi. Stan taki, nie jest ani dobry, ani zły – po prostu tak jest, a więc “wróble” i wszystko na świecie musi się na to zgodzić, ponieważ bez ludzkiej miłości nic istnieć nie może. To Wszechświat (lub jak kto woli Bóg) się tym zajmuje i robi to doskonale, dając nam zawsze wszystko czego tylko zapragniemy – do czego mamy sympatię. Przy czym Wszechświat – nie osądza co jest dobre lub złe ( w świecie absolutu – takie rozróżnienia nie istnieją), ale tutaj na ziemi – żyjemy w świecie dualnym. W świecie w którym jedno bez drugiego nie może istnieć, przynajmniej na tym prymitywnym poziomie, na którym się znajduje nasza cywilizacja. Ale jak to się ma do tytułu, który widnieje na początku? – zaraz wyjaśnię. Czasami czytam w Internecie materiały, które opisują sukcesy różnych ludzi i pewnie wielu z Państwa też to od czasu do czasu robi. Aby nie być gołosłownym przytoczę tu dwa przykłady: Pan Owsiak kupił sobie “luksusowe” mieszkanie. Drugi przykład: Pan Kulczyk będzie budował centrum handlowe w Warszawie na Placu 3 Krzyży. Obie informacje nie są zbyt istotne i w zasadzie zbędne ale, ukazały się i już! Nie będę tu przytaczał komentarzy, gdyż często pisane są odważną ortografią. Ale mają one jeszcze inny wspólny mianownik: “to podłość, aby takie rzeczy robić” – co znaczy, że w rozumieniu komentatorów podłością jest kupowanie mieszkania lub budowanie obiektu dla dobra ogólnego. W komentarzach tych (przynajmniej w ich większości) znajdziemy najgorsze słowa jakie istnieją na świecie – złodzieje, grabieżcy, wyzyskiwacze, zamknąć ich, nasłać U.S., itd., itp. Kiedy to czytam, jest mi przykro do tego stopnia, że najchętniej oddałbym paszport i natychmiast zrzekłbym się obywatelstwa mojego kraju. Na szczęście po chwili uświadamiam sobie, że to nie mój kraj mi to robi (choć nie jest bez “grzechu) ale moi “bracia” – zwykli “porządni” obywatele. Ludzie ! – nie wiem co Wami kieruje, ale to jest obrzydliwe i głupie. Strzelacie sobie w kolano, popełniacie samobója. Nie rozumiecie, że od tego nic Wam nie przybędzie? Nie rozumiecie, że nie tylko robicie przykrość ludziom, których nie znacie ale też oddalacie od siebie wszystko, czego tak naprawdę zazdrościcie tym ludziom. Od takiego myślenia nic Wam nie przybędzie – wręcz przeciwnie. Upewniacie Wszechświat, aby broń Boże nie dał Wam tego “paskudztwa” jakim są pieniądze…..i zapewniam Was, że to otrzymacie. Skupcie się przez chwilę proszę i zastanówcie – czy aby na pewno tego chcecie?! Milionerów w Polsce – jak na kraj naszej wielkości i przeszłości – jest na szczęście całkiem sporo i nie należą do tych, którzy zachowują się ostentacyjnie, jak niektóre inne mniejszości. Mówię “na szczęście” ponieważ – cenię milionerów i ludzi zamożnych za ich upór, pracę i za to, że przyczyniają się bardziej niż inni – do rozwoju naszego kraju. Jednak najważniejsze jest dla mnie to, że są “nadzieją” (a przynajmniej mogą być) dla wielu z nas, którzy milionerami nie są. Milionerzy są bowiem żywym przykładem i dowodem na to, że człowiek może się dorobić wielkiego majątku i godnie żyć. Bogactwo jest piękne – oczywiście wtedy, gdy dotyka ludzi mądrych – ale i ci “mniej mądrzy” dodają kolorytu naszemu życiu i szybko “dorastają”. Ich istnienie, nie tylko pokazuje nam możliwości i drogę do dobrobytu, ale i daje wymierne korzyści – że wspomnę o rynku pracy. Oczywiście, że i wśród milionerów są idioci i ludzie nieuczciwi, ale gdzie ich nie ma? Są wszędzie! W każdej grupie społecznej – od księdza po...

Czytaj więcej

Piwo – dla Lotto Milionerów

Piwo – dla Lotto Milionerów

Kolekcjonerzy, to dość “zabawna” kategoria ludzi, choć wcale nie tak rzadko są to poważni ludzie z poważnymi pieniędzmi i sporą wiedzą. Można powiedzieć, że to zaklinacze czasu, gdyż wielu cennych przedmiotów bez ich pasji – już dawno by nie było. Oczywiście nie jest to zabawa tylko dla milionerów – choć niektóre kolekcje są więcej warte, niż cały budżet niejednego kraju. “Zbierają wszystko” – znaczki, banknoty, samochody, zegary, wieczne pióra, monety, militaria, płyty, obrazy, wina, biżuterię i Bóg wie co jeszcze. Dzisiaj zajmę się dość pospolitym trunkiem, czyli piwem. Trunek co prawda pospolity, ale to jednak nie znaczy, że każde piwo jest przedmiotem kolekcjonerstwa. Są bowiem wśród nich piwa wyjątkowe, które wcale nie są tanie, a zdobycie ich – to wielka sztuka, ponieważ wyprodukowano je zazwyczaj w bardzo małych ilościach. Co również ważne butelki, które owym piwem wypełniono – często są dziełami sztuki. I tak ( w porządku alfabetycznym ): Ambassador Reserve Lager – 3Crown – Australia Antarctic Nail Ale – Australia BrewDog End of History – Szkocja BrewDog Sink the Bismarck – Szkocja Carlsberg Jacobsen Vintage No. 3 – Dania Lowenbrau Beer ( w 1937 sprzedane na aukcji za 10 tyś Usd) Sapporo Space Barley – Japonia Schorschbräu Schorschbock 57 – Niemcy Tutankhamun Ale – Wielka Brytania Utopias – Samuel Adams – USA Vielle Bon Secours – Belgia Ceny tych piw ( za butelkę) wahają się od 100 zł – 30 000 zł. Są wśród nich takie, których wyprodukowano zaledwie kilkanaście butelek ( np. Brew Dog “End of History ) – to piwo, pobiło też rekord jeśli idzie o zawartość alkoholu (55%). Natomiast piwa “Vielle Bon Secours” – jest już tylko jedna butelka. Zaś najbardziej “egzotycznie” warzone piwo, to australijskie ” Nail Ale”, które zostało wyprodukowane w lodach Antarktydy ( istnieje jeszcze około 30 butelek). Aromat tych piw jest niezwykle szeroki, od wanilii do karmelu poprzez liście dębu i oczywiście owoce chmielu. Prawdę mówiąc butelka w kształcie wiewiórki dość mało mi się podoba, natomiast miedziana butelka “Utopii” jest całkiem gustowna. Zachęcam Państwa do kolekcjonowania ( niekoniecznie piwa), bo to dobry sposób na zachowanie znikającej historii. WYBIERZ GRĘ I WYPEŁNIJ KUPON. Pamiętaj, że tylko pierwszy depozyt jest premiowany (Twoja wpłata zostanie...

Czytaj więcej